Rośnie agresja pacjentów wobec lekarzy i pielęgniarek

Nasze życie brutalizuje się, społeczeństwo staje się coraz bardziej agresywne w różnych sytuacjach, także w kontaktach z personelem medycznym i lekarzami - mówi dr Krzysztof Kordel, Rzecznik Praw Lekarza przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, pytany przez nas o powody rosnącej liczby przypadków agresji wobec personelu medycznego.

Niedawno przedstawione przez Komendę Główną Policji dane dotyczące przestępstw w placówkach ochrony zdrowia w 2012 roku pokazały wyraźny wzrost liczby zdarzeń, podczas których dochodziło do rękoczynów lub gróźb wobec pracowników ochrony zdrowia jakich dopuszczali się pacjenci albo ich rodziny.

Liczba tego rodzaju przestępstw odnotowanych przez policję wzrosła z 321 w 2011 roku do 395 w roku ubiegłym. Jednocześnie, co zaskakujące, w Systemie Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia w ostatnich trzech latach lekarze i pielęgniarki wpisali zaledwie 94 takie przypadki. Jak przekonuje dr Krzysztof Kordel, Rzecznik Praw Lekarza przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, trzeba te dane raczej traktować jako badania fokusow.

Rynek Zdrowia: - Czy szpitale będą kiedykolwiek bezpieczniejsze dla pracujących tam lekarzy i pielęgniarek?

Krzysztof Kordel: - Nasze życie się brutalizuje, społeczeństwo staje się coraz bardziej agresywne w różnych sytuacjach - w zwykłych kontaktach międzyludzkich, w kontaktach z władzą, także w kontaktach z personelem medycznym i lekarzami. Ta agresja staje się wszechogarniająca.

Liczba zgłoszeń, choć nie odzwierciedla w rzeczywistości liczby przypadków agresji wobec białego personelu w placówkach medycznych, świadczy o wzroście świadomości wśród lekarzy i pielęgniarek w tym zakresie. Przyznam, że dziwi mnie jednak to, że właśnie pielęgniarki, które znacznie częściej padają ofiarą agresji niż lekarze, tak rzadko zgłaszają przypadki agresywnych zachowań pacjentów.

- Gdzie leży przyczyna takich coraz częstszych agresywnych zachowań pacjentów?

- Trzeba sobie powiedzieć jakie są powody tej agresji pacjentów. Najczęściej konfliktowym punktem jest odmowa wobec nieuzasadnionych żądań ze strony pacjenta, który jest przekonany, że coś mu się należy i siłą to wymusza. W przypadku odmowy następuje atak.

Jest też raport NIK, ktory coś tłumaczy w tym zakresie. Polacy nie potrafią poruszać się w systemie ochrony zdrowia. Trudno też się dziwić pacjentowi, który czeka w kolejce 4 godziny, a czasem i dłużej, że w pewnym momencie przysłowiowa krew go zalewa. W końcu staje naprzeciw przepracowanego lekarza, którego z kolei krew zalewa że pacjent przyszedł z bólami, które ma od tygodnia. Wystarczy w takim momencie przysłowiowa iskra i mamy konflikt. Powodów do agresji jest naprawdę niewiele, dostarcza ich codzienne, niełatwe życie.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH