JJ/Rynek Zdrowia | 12-03-2013 16:15

Rośnie agresja pacjentów wobec lekarzy i pielęgniarek

Nasze życie brutalizuje się, społeczeństwo staje się coraz bardziej agresywne w różnych sytuacjach, także w kontaktach z personelem medycznym i lekarzami - mówi dr Krzysztof Kordel, Rzecznik Praw Lekarza przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, pytany przez nas o powody rosnącej liczby przypadków agresji wobec personelu medycznego.

Niedawno przedstawione przez Komendę Główną Policji dane dotyczące przestępstw w placówkach ochrony zdrowia w 2012 roku pokazały wyraźny wzrost liczby zdarzeń, podczas których dochodziło do rękoczynów lub gróźb wobec pracowników ochrony zdrowia jakich dopuszczali się pacjenci albo ich rodziny.

Liczba tego rodzaju przestępstw odnotowanych przez policję wzrosła z 321 w 2011 roku do 395 w roku ubiegłym. Jednocześnie, co zaskakujące, w Systemie Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia w ostatnich trzech latach lekarze i pielęgniarki wpisali zaledwie 94 takie przypadki. Jak przekonuje dr Krzysztof Kordel, Rzecznik Praw Lekarza przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, trzeba te dane raczej traktować jako badania fokusow.

Rynek Zdrowia: - Czy szpitale będą kiedykolwiek bezpieczniejsze dla pracujących tam lekarzy i pielęgniarek?

Krzysztof Kordel: - Nasze życie się brutalizuje, społeczeństwo staje się coraz bardziej agresywne w różnych sytuacjach - w zwykłych kontaktach międzyludzkich, w kontaktach z władzą, także w kontaktach z personelem medycznym i lekarzami. Ta agresja staje się wszechogarniająca.

Liczba zgłoszeń, choć nie odzwierciedla w rzeczywistości liczby przypadków agresji wobec białego personelu w placówkach medycznych, świadczy o wzroście świadomości wśród lekarzy i pielęgniarek w tym zakresie. Przyznam, że dziwi mnie jednak to, że właśnie pielęgniarki, które znacznie częściej padają ofiarą agresji niż lekarze, tak rzadko zgłaszają przypadki agresywnych zachowań pacjentów.

- Gdzie leży przyczyna takich coraz częstszych agresywnych zachowań pacjentów?

- Trzeba sobie powiedzieć jakie są powody tej agresji pacjentów. Najczęściej konfliktowym punktem jest odmowa wobec nieuzasadnionych żądań ze strony pacjenta, który jest przekonany, że coś mu się należy i siłą to wymusza. W przypadku odmowy następuje atak.

Jest też raport NIK, ktory coś tłumaczy w tym zakresie. Polacy nie potrafią poruszać się w systemie ochrony zdrowia. Trudno też się dziwić pacjentowi, który czeka w kolejce 4 godziny, a czasem i dłużej, że w pewnym momencie przysłowiowa krew go zalewa. W końcu staje naprzeciw przepracowanego lekarza, którego z kolei krew zalewa że pacjent przyszedł z bólami, które ma od tygodnia. Wystarczy w takim momencie przysłowiowa iskra i mamy konflikt. Powodów do agresji jest naprawdę niewiele, dostarcza ich codzienne, niełatwe życie.

Sądzę, że należy wziąć przykład z amerykanów i tak jak oni realizują Heart Path, powinniśmy wprowadzić taką ścieżkę od piątego roku życia dla naszych dzieci - uczenia ich zachowań prozdrowotnych, poruszania się w systemie, świadomości z czym i kiedy należy udać się do lekarza, do jakiego. Wtedy może te dzieci coś podpowiedzą rodzicom. Słowem - potrzebna jest edukacja i jeszcze raz edukacja.

- Z danych policyjnych wynika że gros przypadków agresji wobec lekarzy występuje w szpitalach. W 2012 roku tam odnotowano 305 takich przypadków, natomiast z przychodniach, gabinetach, na pogotowiu ratunkowym wyraźnie mniej, bo 90...

- Agresjia w szpitalach wyzwala się głównie w SOR. Ja je nazywam dwunastym kręgiem piekła według Dantego. Ale dane w systemie MAwOZ (Monitorowania Agresji w Ochronie Zdrowia) wyglądają tu inaczej niż dane policyjne. Wynika z nich, że najczęściej miejscem gdzie dochodzi do konfliktu jest gabinet lekarza specjalisty. Podejrzewam, że mniejsza zgłaszalność przypadków agresji wobec pracowników SOR w  MAwOZ wynika stąd, że są zbyt zabiegani, by poświęcić swój czas na zgłoszenie określonego przypadku i wypełnienie odpowiedniej ankiety.

- Na jaką pomoc może liczyć lekarz w przypadku agresji ze strony pacjenta od Rzecznika Praw Lekarza w Okręgowych Izbach Lekarskich i NIL?

- Przede wszystkim może liczyć na poradę prawną, wskazującą co robić w określonej sytuacji. Znajomość prawa wśród lekarzy nie jest najlepsza, ale też nie muszą oni się na tym znać. Jeżeli jednak wejdzie się na stronę internetową RPL, to można tam znaleźć ogólne porady, są przygotowane formularze do wykorzystania w różnych okolicznościach - na przykład w przypadku zniesławienia przez pacjenta czy domagania się zaprzestania wpisów internetowych z uwagi na naruszenie dóbr osobistych.

Przeprowadzam dużo spotkań w całej Polsce z lekarzami i o tych możliwościach im mówię. Prawo karne działa na korzyść lekarzy i pielęgniarek. Jeśli lekarz będzie chciał skorzystać z usług naszych prawników, chętnie pomożemy. Także wtedy kiedy będzie chciał dochodzić swoich praw na drodze cywilnej nasi prawnicy mogą pomóc.

Lekarzowi, podobnie jak pacjentowi, należy się ochrona prawna. Należy mu się szacunek tak jak pacjentowi. To jest relacja dwustronna. To jest oczywiste, że tam gdzie lekarz zawini, powinien ponieść tego konsekwencje. Podobnie jak pacjent, który powinien ponieść konsekwencje swojej agresji wobec lekarza.