Rosja: szamańskie obrzędy doprowadziły do śmierci chorego chłopca

Czteroletni chłopiec, chory na zapalenie płuc, zmarł nagle, kiedy na prośbę rodziców zajmowała się nim szamanka w Kraju Nadmorskim na dalekim wschodzie Rosji - poinformowała w środę (14 lipca) prokuratura.

– Śledztwo wykazało, że dziecko zmarło podczas niestandardowej terapii medycznej – powiedziała Aurora Rimska z prokuratury generalnej, przyznając, że dokładna przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana.

Szamani praktykują na niektórych obszarach Syberii od tysięcy lat. Ich popularność bardzo wzrosła, gdy rozpad Związku Radzieckiego w 1991 roku położył kres ich prześladowaniu.

Chorego Dmitrija Kazaczuka rodzice zanieśli do szamanki w ich wiosce Siergiejewka, 135 km od Władywostoku. Rosyjskie media odnotowują, że prastare szamańskie praktyki są tam rozpowszechnione.

Rosyjski rzecznik praw dziecka Paweł Astachow obciążył rodziców małego Dmitrija winą za śmierć dziecka, uznając ich postępowanie za aroganckie i nieodpowiedzialne.

Bulwarówka Twoj Dień napisała, że chłopiec pozostał z szamanką sam, podczas gdy jego rodzina została zahipnotyzowana. Gdy rodzice obudzili się z hipnotycznego snu, dziecko już nie żyło.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH