Rezydentkę zwolniono za brak opieki nad ciężarną. Sąd: ta kara była zbyt dotkliwa Sąd przyznał, że dyscyplinarne zwolnienie lekarki było zbyt dotkliwą karą Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

4 stycznia br. Sąd Okręgowy w Kielcach w prawomocnym wyroku orzekł, że zwolnienie dyscyplinarne rezydentki z Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach było bezpodstawne. Lekarka pełniła dyżur, gdy jedna z pacjentek rodziła dziecko bez żadnej opieki medycznej.

W listopadzie 2016 r. do starachowickiego szpitala zgłosiła się kobieta w ósmym miesiącu ciąży. Mąż miał wielokrotnie wzywać lekarza - bezskutecznie. Kobieta niedługo potem urodziła martwe dziecko - informuje Gazeta Wyborcza.

Ówczesny dyrektor szpitala w Starachowicach Grzegorz Fitas zwolnił dyscyplinarnie osiem osób, które tego dnia dyżurowały na ginekologii. Wszyscy złożyli pozwy do sądu pracy. Sąd pierwszej instancji orzekł, że zwolnienie sześciu osób było bezpodstawne, a zasadne tylko w przypadku rezydentki i położnej, które miały opiekować się ciężarną.

Rezydentka złożyła apelację. Podczas rozprawy 4 stycznia br. jej pełnomocnik zwracał uwagę, że lekarka miała pod opieką pacjentki znajdujące się w różnych częściach szpitala. Podkreślał, że była przeciążona pracą, bo oprócz przyjmowania porodów czy badania pacjentek musiała również zajmować się sprawami administracyjnymi.

Sąd przyznał, że dyscyplinarne zwolnienie lekarki było zbyt dotkliwą karą. Lekarka otrzymała ok. 3 tys. zł odszkodowania (tyle wynosi pensja rezydenta), a także zwrot kosztów sądowych.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH