Wspólnie z pracownikami białostockiego pogotowia pikietowało też kilkunastu ratowników medycznych m.in. z Łomży i Kolna. Jak powiedział PAP przewodniczący organizacji zakładowej NSZZ

Związkowcy chcą zarabiać o 20 proc., czyli o ok. 400 zł więcej. Dyrekcja proponuje 2 proc., czyli ok. 40 zł. Dlatego na początku czerwca ratownicy oflagowali budynek pogotowia.

Woszczenko zaznaczył, że pikieta zorganizowana została zamiast akcji protestacyjnej, ze względu na, jak mówił Woszczenko, starania minister zdrowia Ewy Kopacz o podwyżki płac w pogotowiach i jej prośbę do związkowców o nieeskalowanie konfliktu płacowego.

Przedstawiciele pikietujących związkowców spotkali się z marszałkiem województwa, Jarosławem Dworzańskim i wicemarszałkiem odpowiedzialnym za służbę zdrowia, Bogusławem Dębskim. Podczas rozmowy Dworzański zobowiązał się, że wesprze starania minister Kopacz o podwyżki płac w pogotowiu.

Zapewniono też związkowców, że na najbliższym spotkaniu zarządu województwa omówiona zostanie kwestia personalnych zarzutów ratowników wobec dyrektorów obu stacji: w Białymstoku i Łomży. Jednocześnie do obu stacji skierowana zostanie kontrola, która zbada, na ile zarzuty wobec dyrektorów są uzasadnione.

Jak powiedział Woszczenko, zarzuty te dotyczą głównie nierównego sposobu przyznawania podwyżek - jego zdaniem - lekarze, którzy przeszli na kontrakty, dostali więcej pieniędzy w stosunku do kwot proponowanych przez dyrekcję związkowcom. Zarzuty dotyczą też konfliktowania pracowników i niedbania o podnoszenie jakości usług medycznych w placówce.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH