Do czwartku (19 sierpnia) Ministerstwo Zdrowia zbiera uwagi i opinie do projektu ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Za tydzień ma się odbyć konferencja uzgadniająca wszelkie zgłoszone do dokumentu uwagi.
Jednak wszystko wskazuje na to, że ministerstwo zbyt późno zabrało się do procesu legislacyjnego nowelizacji wspomnianej ustawy. Pod koniec roku większość stacji pogotowia ratunkowego kończą się umowy na świadczenie usług z NFZ, a umowy te nie mogą być aneksowane i stacje muszą podpisać nowe (zgodnie nowelizacją na okres 5 lat, a te które mają je jeszcze aktualne, zmiany w ustawie pozwolą na ich rozwiązanie).
Według starych zasad (obowiązującej obecnie ustawy) dla wielu będzie to kłopot, bo zgodnie z ciągle obowiązującymi przepisami od 1 stycznia 2011 roku w karetkach mogą tylko jeździć specjaliści, których prawie 40 procent (dane ministerialne) załóg nie ma.
Nowelizacja ustawy ma między innymi prolongować o dwa lata, do końca 2012 roku, okres przejściowy wprowadzający czasowe odstępstwo od wymaganych, docelowych kwalifikacji członków zespołów ratownictwa medycznego, pozwalający m.in. na pracę w zespołach ratunkowych lekarzom wszystkich specjalności.
Okazuje się, że istnieje niebezpieczeństwo, że zbyt późna nowelizacja ustawy może nie pozwolić na rozpisanie procedur konkursowych dla świadczeniodawców z zakresu ratownictwa przez NFZ w terminie, który pozwalałby zachować ciągłość systemu. Sejm najwcześniej może zając się ustawą na swoim pierwszym powakacyjnym posiedzeniu 21 września, co nie kończy przecież ścieżki legislacyjnej.
Jak informuje NFZ, potrzeba 2,5 do 3 miesięcy na realizację procedur konkursowych wraz z trybami odwoławczymi.
Nowelizacja ustawy musiałaby mieć moc prawną najpóźniej już w połowie października. Jeśli nie uda się tego przeprowadzić, część świadczeniodawców - dysponentów karetek - może nie podpisać umów z Funduszem i będzie wozić od nowego roku pacjentów... za ich własne pieniądze.
Do problemów ratownictwa medycznego wrócimy niebawem.
Czytaj więcej: nowelizacja ustawy | ratownictwo medyczne | ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym
Poznań: wielkie akwarium dla małych pacjentów szpitala
Tylko dla kogo??- dla lekarzy
A ratownicy nadal maja ograniczone pole do popisu. Instytucje w jakich mogą podjac prace to pogotowie i SOR i dodatkowo przyznam ze jest to perspektywa dla mężczyzn bo kobiety sa nadal traktowane jak kłopot w tym zawodzie.
Uważam ze możliwości podjęcia pracy dla ratowników powinny również obejmować przychodnie NFZ, dzieki temu kobiety wykształcone w tym zawodzie miałyby szanse spełnienie zawodowe a tym samym zmniejszyłaby sie liczba bezrobocia w tym zawodzie