Radni w Wołominie w statucie zadecydowali za szpital: będzie chronił każde życie

W statucie Szpitala Powiatowego w Wołominie, którego właścicielem jest powiat, pod koniec czerwca pojawił się następujący zapis: "szpital ma się kierować bezwzględną zasadą ochrony życia". Taką decyzję administracyjną podjęli wołomińscy radni. Czy to oznacza, że w tym szpitalu aborcje nie będą wykonywane?

Zapis w statucie potwierdził dyrektor szpital Andrzej Gruza wyjaśniając, że taka jest misja i rola szpitala, żeby bezwzględnie ratować każde życie, a on tylko dostosował się do decyzji lokalnych włodarzy.

Starosta powiatowy Piotr Uściński w wyjaśnieniach przesłanych do redakcji portalu rynekzdrowia.pl tłumaczy, że Rada Powiatu Wołomińskiego wprowadziła do statutu szpitala zasadę ochrony życia ludzkiego ponieważ to zagwarantowane konstytucją prawo jest warte podkreślenia i powtórzenia w statucie szpitala.

- Każda pacjentka z pewnością uzyskuje w naszym szpitalu kompleksową opiekę medyczną. Zastosowanie konkretnych metod leczenia wynika z indywidualnego traktowania każdego pacjenta. Uchwała nie odnosi się do aborcji a do ochrony życia ludzkiego zagwarantowanego w konstytucji - zaznacza Uściński.

Statut wiążący dla dyrektora
Podobnie do nowego zapisu podchodzi dyrektor lecznicy Andrzej Gruza. - Sam zapis w statucie, mówiący o tym, że szpital ma bezwzględnie chronić życie, nie jest równoznaczny z tym, że kwestionuje on aborcję - tłumaczy Gruza.

Dodaje też, że bezwzględna ochrona życia jest wpisana w naturę szpitala i w specyfikę zawodu lekarza w ogóle. Wyjaśnia również, że zapis ten rozumiany jest bardzo szeroko, nie tylko dotyczy bezwzględnej ochrony życia poczętego, ale też starczego, cierpiącego i eutanazji. Tej ostatniej wołomińscy lekarze absolutnie nie dopuszczają.

Dyrektor Gruza podkreśla jednak, że uchwała została podjęta przez radnych powiatowych z inicjatywy zarządu powiatu, a on jako dyrektor nie może kontestować prawa lokalnego - Dla mnie statut szpitala uchwalony przez kompetentny organ, który został do tego upoważniony z mocy ustawy, jest wiążący. Moją rzeczą jest się dostosować - podsumowuje.

Prof. Stanisław Radowicki, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa przyznaje, że on sam nie widzi sensu takiego zapisu. Tym bardziej, że sami zainteresowani uważają, że jest to zasada wpisana w specyfikę zawodu lekarza.

- Skoro konieczność ratowania i ochrony życia pacjentów jest wpisane w zakres działalności każdego lekarza niezależnie od specjalności jaką prezentuje, a także wynika już z samej przysięgi Hipokratesa, to nie rozumiem, co ma oznaczać zapis w statucie szpitala ”bezwzględna ochrona życia” - wyjaśnia prof. Radowicki.

Jest klazula, nie ma "sumienia instytucji"

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH