RPP za ustaleniem dolnej granicy odszkodowań dla pacjentów

Rzecznik Praw Pacjenta uważą, że należy ustalić dolną granicę odszkodowań. - Zaproponowane przez szpital w województwie dolnośląskim rodzicom zmarłego dziecka odszkodowanie w wysokości 1 zł musi budzić negatywne emocje. 6 grudnia tego roku skierowałam do ministra zdrowia uwagi na temat projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Szczególnie mocno akcentowałam konieczność zmian przepisów w zakresie ustalania kwot odszkodowań i zadośćuczynień - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krystyna Barbara Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta.

Rynek Zdrowia: - Czy nie razi Pani Minister odszkodowanie w wysokości złotówki wypłacone przez szpital za śmierć dziecka?

Krystyna Barbara Kozłowska: - Oczywiście wiem, że niekiedy dochodzi do sytuacji wypaczających zasadniczy cel, jakim było skrócenie czasu oczekiwania na orzeczenie sądu poprzez powołanie wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Świadczy o tym chociażby przykład zaproponowania przez szpital w województwie dolnośląskim rodzicom zmarłego dziecka odszkodowania w wysokości 1 zł. Złotówkę zaoferował też pacjentowi szpital z województwa podkarpackiego. Zrozumiałe, że musi to budzić negatywne emocje.

W każdym razie pacjent może wybrać, czy kieruje roszczenie na drogę sądową - licząc się z dłuższym postępowaniem, wyższymi kosztami, ale i ewentualnym wyższym odszkodowaniem - czy korzysta z postępowania przed komisją wiedząc, że odszkodowanie ma górne granice, ale można je uzyskać szybciej i taniej, jeśli chodzi o koszty postępowania.

Z informacji, które cyklicznie otrzymuję od wojewodów, wynika, że znacząco zwiększa się liczba wniosków kierowanych do komisji. W 2012 r. wpłynęło ponad 400 wniosków, a w okresie od stycznia do września br. - już ponad 800. Wśród zakończonych spraw są też przykłady przyznania maksymalnych kwot.

- Górne granice odszkodowań zostały określone - 300 tys. za śmierć, dolne nie. Dlaczego?

- 6 grudnia tego roku skierowałam do ministra zdrowia uwagi na temat projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Szczególnie mocno akcentowałam konieczność zmian przepisów w zakresie ustalania kwot odszkodowań i zadośćuczynień. Uważam, że w celu przeciwdziałania przypadkom, w których wnioskodawcom proponowane są rażąco niskie odszkodowania, zasadne jest wprowadzenie ich minimalnych kwot.

Zgłaszałam też uwagi do rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szczegółowego zakresu oraz warunków ustalania wysokości świadczenia w przypadku zdarzenia medycznego. Na etapie konsultacji projektu, 6 czerwca br., zgłosiłam uwagi dotyczące propozycji Ministerstwa Zdrowia, które uznało, że w przypadku stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu albo stwierdzonego długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wynoszących mniej niż 10 proc., maksymalna kwota świadczenia przy określeniu stopnia pogorszenia zdrowia pacjenta wynosi 0 zł.

Uważam, że nieuzasadnione jest zmniejszanie kwoty świadczenia przy określaniu stopnia pogorszenia zdrowia w sytuacji, gdy stwierdzony długotrwały uszczerbek na zdrowiu wynosi mniej niż 10 proc. Powoduje to zmniejszenie świadczenia przez zastosowanie metody zaokrąglenia w dół jej wysokości, co nie chroni interesów pacjentów.

W razie uszczerbku wynoszącego np. 9 proc., kwota świadczenia będzie równa zeru. Natomiast przy co najmniej 10 proc., będzie wynosiła już do 50 proc. z 60 000 zł, czyli do 30 000 zł. Wobec tego zaproponowałam określenie maksymalnej kwoty świadczenia w brzmieniu: ”do 10 proc. z 60 000 zł, czyli do 6 000 zł”.

W projekcie wspomnianego rozporządzenia wątpliwości budził również stopień uciążliwości izolacji pacjenta trwającej dłużej niż 7 dni określony na poziomie 10 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że izolacja stanowi jedną z najbardziej uciążliwych form oddziaływania, to za mało.

Krytycznie odniosłam się też do zapisu, zgodnie z którym ubezpieczyciel lub podmiot leczniczy prowadzący szpital ocenia pogorszenie jakości życia, biorąc pod uwagę w szczególności ”całkowitą lub częściową utratę zdolności do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nierokowanie odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu”. Zwróciłam uwagę, że przepis ten nie uwzględnia sytuacji, w której brak jest możliwości przekwalifikowania pacjenta. Dlatego też wnioskowałam o jego uzupełnienie.

- Uwzględniono Pani wnioski?

- Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie szczegółowego zakresu oraz warunków ustalania wysokości świadczenia w przypadku zdarzenia medycznego weszło w życie 1 lipca br. Uwag Rzecznika Praw Pacjenta nie uwzględniono.

- Co w takim razie dała pacjentom możliwość ubiegania się o odszkodowanie poprzez komisje orzekające o zdarzeniach medycznych?

- Po prawie dwóch latach funkcjonowania wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych mogę powiedzieć, że wprowadzone rozwiązania na pewno były potrzebne. Głównym powodem powołania komisji było skrócenie czasu postępowania, który w przypadku sądu trwa czasem kilka lat.

- Pacjent ma wybór - komisja albo sąd. Ale pod warunkiem, że do zdarzenia doszło w szpitalu, bo na przykład przychodni to już nie dotyczy.

- Mam tego świadomość. Zwracałam na to uwagę już w 2012 r. przedstawiając ministrowi zdrowia projekt zmiany ustawy, nad którym trwają obecnie prace. Wskazywałam, że wprowadzenie możliwości dochodzenia przez pacjentów roszczeń wynikających ze zdarzeń medycznych, które miały miejsce w innych podmiotach leczniczych - nie tylko w szpitalach, ale m.in. również przychodniach - ułatwiłoby uzyskanie odszkodowania lub zadośćuczynienia osobom poszkodowanym na skutek stwierdzonego zdarzenia medycznego.

- Dziękuję za rozmowę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH