RPO w sądzie ws. odmowy przyjęcia niewidomej w gabinecie Sąd rozpoznaje sprawę niewidomej, której lekarz odmówił przyjścia do gabinetu z psem - przewodnikiem. Fot. PTWP

RPO stanął w obronie praw niewidomej Jolanty Kramarz, której odmówiono wizyty w krakowskim gabinecie okulistycznym, ponieważ chciała przyjść do przychodni w asyście psa przewodnika. W środę (5 kwietnia) Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza rozpoznał sprawę.

Sąd przekazał powodowi - reprezentującej RPO Annie Mikołajczyk - pisemną odpowiedź pozwanego na pozew, a także pismo od Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Także pozwany - lekarz Roman S. reprezentowany w sądzie przez radcę prawną Katarzynę Błasiak - otrzymał pismo od Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Na prośbę powoda o miesiąc czasu na zapoznanie się z nowymi dokumentami, sąd wyznaczył termin rozprawy na 25 maja. Nie przesłuchał też świadków (jeden z Gdańska, drugi z Tychów) - zostaną przesłuchani w wyznaczonych terminach podczas wideokonferencji w sądach w swoich miastach.

Jolanta Kramarz jest z Warszawy, w 2015 r. przeszła operację usunięcia gałki ocznej. Po operacji poszukiwała ośrodka, który w ramach NFZ oferował protezy szklane. Znalazła taką placówkę w Krakowie.

Po umówieniu wizyty w ośrodku, drogą mailową pacjentka poinformowała, że do placówki przyjdzie w asyście psa przewodnika. W odpowiedzi na maila lekarz Roman S., kierujący placówką, odwołał umówioną wcześniej wizytę. Pacjentce nie zaproponowano innych terminów ani nie zaoferowano żadnego rodzaju wsparcia podczas wizyty, alternatywnego wobec psa asystującego.

Zanim Kramarz zwróciła się do RPO, próbowała samodzielnie załatwić sprawę z lekarzami, jednak bezskutecznie. Ostatecznie przeszła operację w ośrodku warszawskim, który - w przeciwieństwie do krakowskiego - dysponował protezami akrylowymi. - Nie chciałam protezy akrylowej w obawie przed uczuleniem, ale w Warszawie bez problemu przyjęto mnie wraz z psem - powiedziała PAP Jolanta Kramarz.

- Dziękuję Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Jego poparcie bardzo wiele znaczy dla człowieka, który czuje, że jest bezbronny - mówiła Kramarz i podkreśliła, że pies przewodnik zapewnia większy komfort poruszania się niż biała laska.

Jak wyjaśniła Anna Mikołajczyk, RPO domaga się od ośrodka okulistycznego, kierowanego przez Romana S., symbolicznego zadośćuczynienia (1 tys. zł) z tytułu naruszenia praw pacjenta i dóbr osobistych oraz kwoty 25 tys. zł na cel społeczny (taki jest koszt wyszkolenia jednego psa przewodnika).

- Odszkodowanie nie jest dla mnie ważne, to jest symbol. Wygrana sprawy byłaby zadośćuczynieniem. Chciałabym, aby sytuacja osób z przewodnikami była lepsza, byśmy nie byli lekceważeni - zaznaczyła Kramarz.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH