RPO pisze do MZ ws. konsekwencji ograniczenia dostępności do antykoncepcji awaryjnej Zdaniem RPO wymóg przedstawienia recepty przy zakupie ellaOne uniemożliwi wielu kobietom dostęp do tej formy antykoncepcji Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Wprowadzenie wymogu przedstawienia recepty na antykoncepcję awaryjną może uniemożliwić skorzystanie z niej dużemu gronu pacjentek - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. W piśmie do MZ zwraca też uwagę na kwestie stosowania klauzuli sumienia i dostępu do edukacji seksualnej.

Według projektu przygotowanego przez MZ hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego będą mogły być sprzedawane jedynie na receptę. Oznacza to, że na receptę będą także pigułki ellaOne (tzw. antykoncepcji awaryjnej), które osoby powyżej 15. roku życia od 2015 r. mogły kupić bez recepty. Resort zdrowia przekonuje, że takie rozwiązanie jest uzasadnione względami medycznymi, ponieważ obecnie środek ten bez kontroli lekarskiej mogą stosować już bardzo młode osoby.

"Takie działanie, choć mieszczące się w granicach prawa, w tym prawa Unii Europejskiej, w polskich realiach może prowadzić do faktycznego uniemożliwienia skorzystania z tej formy antykoncepcji dużemu gronu pacjentek" - ocenia Bodnar w piśmie do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Rzecznik zwraca uwagę, że z badań wynika, iż średni czas oczekiwania na wizytę u lekarza ginekologa w ramach publicznej służby zdrowia to 18 dni, a w skrajnych przypadkach nawet 7 miesięcy. Z kolei prywatna wizyta u specjalisty jest kosztowna i nie wszędzie - w szczególności w mniejszych miejscowościach - jest osiągalna.

"Uwzględniając przy tym kwestię dostępności leku w aptekach, a także możliwość powołania się przez lekarza na klauzulę sumienia (...) może dochodzić do sytuacji, w których pacjentka nie uzyska leku w czasie, gwarantującym jego skuteczność (120 godzin od stosunku płciowego)" - ocenia Bodnar.

Rzecznik przypomina też, że ze świadczeń ginekologicznych nadal nie mogą samodzielnie korzystać małoletnie pacjentki. Zdaniem RPO osoby powyżej 15. lub 16. roku życia powinny móc samodzielnie korzystać z porad ginekologicznych lub urologicznych.

"Kolejnym czynnikiem mogącym wpłynąć na znaczne ograniczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej wydawanej na receptę jest klauzula sumienia" - dodaje Bodnar

Zgodnie z prawem lekarz może odmówić udzielenia świadczeń zdrowotnych z powołaniem się na względy sumienia, a fakt ten powinien uzasadnić i odnotować w dokumentacji medycznej. Na klauzulę sumienia nie można powołać się, jeśli zwłoka w udzieleniu pomocy mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia pacjenta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH