RP: projekty PiS ws. in vitro niekonstytucyjne i kompromitujące

Ruch Palikota ocenił w piątek (7 grudnia), że dopuszczone w czwartek (6 grudnia) przez komisję ustawodawczą do dalszego procedowania projekty PiS zakazujące stosowania in vitro naruszają konstytucję. RP zaapelował do posłów PO i PiS, by "uchronili Polskę przed kompromitacją".

Sejmowa komisja ustawodawcza uznała w czwartek (6 grudnia) za dopuszczalne dwa projekty PiS zakazujące stosowania metody in vitro. Oznacza to, że prace nad nimi będą kontynuowane.

Zgodnie z regulaminem Sejmu komisja może większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy członków zaopiniować projekt jako niedopuszczalny. Wówczas marszałek Sejmu może nie nadać projektowi dalszego biegu.

Chociaż większość posłów komisji głosowała za uznaniem projektów za niedopuszczalne, wniosek nie zdobył wymaganej regulaminem większości.

- Projekt PiS, zakładający kary za stosowanie in vitro jest całkowicie niekonstytucyjny; godzi w art. 30 i 31 Konstytucji RP; dziwię się, że został dopuszczony - powiedział poseł Ruchu Palikota Michał Kabaciński na piątkowej (7 grudnia) konferencji prasowej w Sejmie.

Zastanawiał się także, czy brak podczas posiedzenia takiej liczby posłów, by negatywnie zaopiniować projekt jest "zagraniem celowym PO, biorąc pod uwagę obecność ministra Gowina na posiedzeniu klubu PiS". - Właśnie tylu posłów zabrakło, ilu potrzeba do uznania projekt za niedopuszczalny - zaznaczył.

Artur Dębski (RP) zaapelował do członków komisji, by "nie kompromitowali Polski w oczach świata". - Sam fakt możliwości procedowania na sali plenarnej projektu, który nakazuje wtrącanie lekarzy do więzień za przeprowadzenie zabiegu in vitro, podczas, gdy jesteśmy krajem członkowskim UE i pretendentem do tytułu świeckie państwo, zawstydza nas w oczach świata - przekonywał.

Następnie wezwał PO, które - jak ocenił - jest raczej liberalne światopoglądowo, "by zadziałało tak, byśmy takiej kompromitacji uniknęli". Zaapelował też do autorów projektu o "opamiętanie się".

Projekty zakazujące in vitro złożyli posłowie PiS: przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha i Jan Dziedziczak.

Projekt Piechy - o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego i manipulacji ludzką informacją genetyczną - zakazuje m.in. tworzenia embrionu ludzkiego poza organizmem kobiety i mrożenia zarodków; zezwala natomiast na adopcję już utworzonych zarodków.

Według projektu zastosowanie metody in vitro miałoby być karane grzywną, ograniczeniem wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Ingerencje w genom ludzki, powodujące jego dziedziczne zmiany, podlegałyby karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ta sama kara obowiązywałaby za klonowanie. W proponowanych rozwiązaniach jest też zakaz działań powodujących śmierć embrionu ludzkiego oraz odpłatnego lub nieodpłatnego rozporządzania embrionem.

Projekt Dziedziczaka - o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego - wprowadza "zakaz powodowania śmierci embrionu ludzkiego" i zakaz tworzenia embrionów poza organizmem kobiety. Autorzy projektu podkreślają, że jest on w 90 proc. zgodny z projektem Piechy. Proponowane przez Dziedziczaka rozwiązania odrzucają metodę in vitro i promują naprotechnologię.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH