Przez 7 lat nie wyjaśniono sprawy błędu lekarskiego - prokurator zgubiła akta Fot. Archiwum

Poznańska prokuratura przez siedem lat nie wyjaśniła czy lekarze z Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego w Poznaniu popełnili błąd w sztuce. Prokurator prowadząca dochodzenie zgubiła akta i nikomu się do tego przyznała.

W Prokuraturze Generalnej toczy się postępowanie zmierzające do uchylenia immunitetu prokurator Sz. Śledczy chcą jej bowiem postawić zarzuty związane z zagubieniem akt i zaniedbaniem obowiązków służbowych - informuje Głos Wielkopolski.

Gdy po latach jej zaniedbanie wyszło na jaw, sprawę z Poznania przeniesiono do Gorzowa Wlkp. Tamtejsi prokuratorzy umorzyli dochodzenie. Podstawą stała się ustna opinia biegłego. Został powołany dzień przed wydaniem tej opinii. A gdy ją wydał, prokuratura nazajutrz umorzyła sprawę.

Adw. Andrzej Zielonacki reprezentujący niewidomą poznaniankę, która przed laty złożyła doniesienie o podejrzeniu przestępstwa, ocenia, że to, co się teraz wydarzyło, jest niepojęte z punktu widzenia procedury karnej. W ciągu jednego dnia powołany ekspresowo biegły stwierdził, że przed laty konsultacja neurologa nie była potrzebna. Ocenił to bez badania schorowanego chłopca.

W marcu 2005 r. cierpiący na porażenie mózgowe chłopak przeszedł zabieg w Szpitalu im. Degi w Poznaniu. Zdaniem matki,  na skutek operacji stracił resztki sprawności ruchowej. W 2006 r. zgłosiła to śledczym. Obecnie umorzono sprawę.

Głos Wielkopolski zauważa, że gdyby doszło do przedawnienia, kobieta miałaby ważny argument do domagania się odszkodowania od Skarbu Państwa za opieszałość prokuratury.

Czytaj: www.gloswielkopolski.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH