Zdarza się, że powołując się na przepisy zabraniające nauczycielom podawania dziecku leków, dyrektorzy odmawiają przyjmowania do przedszkoli dzieci przewlekle chorych, np. diabetyków. Zdaniem Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, problem był wynikiem interpretacji przepisów i by go rozwiązać nie trzeba zmieniać żadnych ustaw.

Radziszewska podkreśliła, że nie ma jednoznacznych przepisów zabraniających nauczycielowi podania leków, a w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia każdy zobowiązany jest do udzielenia pomocy przedlekarskiej.

- W kwietniu zeszłego roku powołałam zespół ds. dyskryminacji dzieci przewlekle chorych, który m.in. wypracował nową interpretację przepisów. Odpowiednie instrukcje oraz materiały trafią do samorządów i kuratoriów – powiedziała Radziszewska.

Teraz, zdaniem pełnomocnika rządu, aby dziecko przewlekle chore mogło chodzić do przedszkola, wystarczy, że rodzice uzyskają zgodę od lekarza i przedstawią w placówce opiekuńczej odpowiednie zaświadczenie. Personel będzie wiedział, co robić, bo wypracowano instrukcję, jak zawrzeć w takim przypadku porozumienie pomiędzy rodzicami dziecka, opiekunami w przedszkolu oraz lekarzem prowadzącym. Odmawianie dzieciom przewlekle chorym prawa do chodzenia do przedszkola było przykładem dyskryminacji.

Zdaniem dyrektora warszawskiego przedszkola nr 31 Anny Wróbel, nie ma przeciwwskazań, by dzieci przewlekle chore chodziły do normalnych przedszkoli.

- To kwestia przeszkolenia i przygotowania merytorycznego nauczycieli. Wszystko jest do uzgodnienia - powiedziała PAP Anna Wróbel. Jednocześnie potwierdziła, że nauczyciele nie powinni podawać dzieciom leków w innych sytuacjach, np. przeciwbólowych lub antybiotyków, o co często proszą rodzice.

- Na wszystkich szkoleniach jesteśmy uczeni, by tego nie robić. Chodzi o to, że nigdy nie wiadomo, jak dziecko zareaguje na dany lek. W razie jakichś komplikacji mogą być poważne konsekwencje zdrowotne dla dziecka i prawne dla nauczyciela - zaznaczyła dyrektor przedszkola.

Krzysztof Matyszczak, prezes Stowarzyszenia Osób Chorych na Cukrzycę Diabetycy mówił wcześniej, że choć teoretycznie nie można odmówić przyjęcia do przedszkola dziecka z powodu cukrzycy, w praktyce niewiele placówek się na to godzi. Podkreślił, że zależy to przede wszystkim od dobrej woli dyrektora.

W zeszłym roku w tej sprawie interweniowała rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska. Prosiła o uregulowanie tej kwestii minister zdrowia Ewę Kopacz oraz minister edukacji narodowej Katarzynę Hall. Wypracowane przez zespół Radziszewskiej rozwiązania mają zmienić tę sytuację i jednoznacznie rozstrzygnąć wątpliwości w tej sprawie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH