Wioletta Woźna, której po porodzie w szpitalu w Szamotułach (Wielkopolskie) odebrano dziecko i którą poddano sterylizacji potwierdziła we wtorek (1 września) w prokuraturze, że nie miała pojęcia o tym, że taki zabieg zostanie wykonany.

Prokuratura Rejonowa w Szamotułach prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić, czy zabieg ubezpłodnienia był przeprowadzony zgodnie z prawem.

Kobiecie tuż po narodzinach dziecka odebrano córkę i przekazano rodzinie zastępczej. W ubiegłym tygodniu okazało się, że po porodzie kobieta została poddana zabiegowi sterylizacji. Jak twierdzi ona sama, o ubezpłodnieniu nie miała pojęcia. Jest też przekonana, że żadnych dokumentów dotyczących sterylizacji nie podpisywała.

Dyrekcja szpitala przekonuje, że kobieta przed porodem podpisała wszelkie wymagane zgody.

W piątek (31 sierpnia) prokuratura zdecydowała się wszcząć śledztwo z urzędu w sprawie pozbawienia płodności Wioletty Woźnej. Tego dnia przesłuchany został personel szpitala i zabezpieczona dokumentacja medyczna. Prokuratura potwierdza, że z dokumentacji szpitala wynika, iż Woźna wyraziła pisemnie zgodę na operację cesarskiego cięcia oraz tzw. „rozszerzenie zabiegu” związane z ewentualnymi komplikacjami.

Jak poinformowała we wtorek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus, Wioletta Woźna w trakcie przesłuchania powtórzyła, że nie została poinformowana o zabiegu sterylizacji.

- Kobietę poinformowano, że zostanie przeprowadzone cesarskie cięcie. To była dla niej nowa sytuacja, bo wcześniej rodziła dzieci siłami natury. Nie poinformowano jej za to, że możliwy będzie zabieg sterylizacji, taka informacja nie została jej przekazana również później, po porodzie i po zabiegu. Jak twierdzi Wioletta Woźna, o tym że taki zabieg się odbył dowiedziała się z dokumentacji medycznej już w domu - powiedziała PAP Mazur-Prus.

Andrzej Leja, zastępca dyrektora Szpitala Powiatowego w Szamotułach odmówił skomentowania informacji przekazanych prokuraturze przez Wiolettę Woźną. Potwierdził, że w dokumentach medycznych są jej podpisy, zaś kobieta została odpowiednio poinformowana przez personel.

Według prawa, osoba powodująca ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia płodności podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

Zgodnie za art. 35. ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo, bez uzyskania tej zgody, zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH