Przesłuchają świadków w procesie o nieudaną operację Szwedki

Dwóch b. dyrektorów Pomorskiego Centrum Traumatologii (PCT) zostanie przesłuchanych w listopadzie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku w procesie z powództwa obywatelki Szwecji o zapłatę przez szpital ok. 6 mln złotych odszkodowania i zadośćuczynienia.

Kolejna rozprawa w tym procesie odbyła się w piątek, 20 września, przed gdańskim sądem. Pochodząca z Malmoe Christina Hedlund przeszła trzy lata temu w Pomorskim Centrum Traumatologii w Gdańsku nieudaną operację powiększenia piersi. Po zabiegu zapadła w śpiączkę i do dziś znajduje się w stanie wegetatywnym - kobieta nie mówi, jej kontakt ze światem jest bardzo ograniczony 

Radca prawny Krystyna Urbańska, reprezentująca poszkodowaną Szwedkę, poinformowała dziennikarzy, że wniosła o przesłuchanie ok. 20 świadków, głównie b. kierownictwo szpitala, lekarzy i personel medyczny. Na najbliższej rozprawie, wyznaczonej na 22 listopada, zeznawać ma czworo świadków, w tym dwóch b. szefów gdańskiego PCT.

Podczas piątkowej rozprawy sąd zwrócił się o dostarczenie pełnej listy placówek medycznych w Szwecji, w których leczyła się Hedlund po osiągnięciu pełnoletności, a także o uzyskanie informacji, czy Hedlund ma prawo jazdy.

- Dokumentacja medyczna powódki, która jest w aktach sprawy kończy się na jej okresie młodzieńczym: lekarz neurolog o profilu dziecięcym przekazał jej przypadek do kontynuacji specjaliście leczącemu dorosłych. Dokumentacja kończy się wpisem, że pacjentka chce mieć prawo jazdy i zaświadczenie o zdolności do prowadzenia pojazdu: wcześniej bowiem miała ataki padaczki. Z zeznań najbliższych osób wynika, że ona się dalej nie leczyła jako osoba dorosła, ale chcemy to sprawdzić - powiedziała dziennikarzom reprezentująca gdański szpital radca prawny Sylwia Kacprzak.

Kacprzak dodała, że gdyby okazało się, że obywatelka Szwecji w wieku dorosłym nadal cierpiała na epilepsję, to wówczas biegli musieliby rozstrzygnąć, czy mogło to mieć wpływ na powikłania po operacji. 

W listopadzie 2010 r. szwedzkie media poinformowały o przeprowadzonej w sierpniu tamtego roku w PCT w Gdańsku operacji, po której 31-letnia wówczas Szwedka zapadła w śpiączkę. W reportażu narzeczony, który towarzyszył pacjentce w Polsce, mówił, że dopiero po sześciu godzinach od operacji kobieta, która nie mogła się obudzić, została przeniesiona na oddział ratunkowy. Kontrola wojewody pomorskiego wykazała, że PCT nie miała uprawnień do przeprowadzania tego typu operacji plastycznych, w latach 2008-2010 doszło tam do 78 nielegalnych zabiegów. 


Prokuratura Okręgowa w Gdańsku w związku ze sprawą Szwedki postawiła zarzuty pięciu osobom z PCT: dwóm pielęgniarkom, lekarce anestezjolog, lekarce specjalistce z zakresu chirurgii plastycznej oraz byłemu dyrektorowi szpitala. Na początku czerwca gdański sąd, w ramach zabezpieczenia powództwa, orzekł nieprawomocnie, że szpital ma wypłacać poszkodowanej Szwedce rentę w wysokości około 12,5 tys. zł miesięcznie. PCT odwołało się od tej decyzji, skarga ta nie została jeszcze rozpatrzona.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH