Lekarze chcą się uzbroić w przepisy, które obronią ich przed napaściami ze strony pacjentów - pisze dziennik Metro, powracając do tematu aktów agresji pacjentów i ich rodzin do jakich coraz częściej dochodzi na izbach przyjęć szpitali.
Co drugi lekarz twierdzi, że spotkał się z agresją ze strony pacjenta lub jego bliskich. Najczęściej na wyzwiska, ataki lub napaści narażeni są medycy z izby przyjęć i pogotowia - wynika z niedawnej ankiety przeprowadzonej przez Naczelną Izbę Lekarską.
- Nie ma już praktykującego lekarza, który nie zetknąłby się z przemocą w przemocy. W szpitalu na oddziale dziecięcym, gdzie jestem zatrudniona, straszył mnie, a nawet użył wobec mnie siły pijany ojciec chorego dziecka - dodaje Katarzyna Turek-Fornelska, lekarka z Krakowa.
Dlatego, jak już pisaliśmy na stronach portalu samorząd lekarski chce pomóc medykom w kierowaniu spraw do sądu przeciw agresywnym pacjentom.
Metro przypomina, że Małopolska Izba Lekarska planuje stworzyć fundusz, na który przeznaczyła w tym roku 150 tys. zł. Pieniądze mają pójść na porady prawne, poręczenia i powołanie Rzecznika Praw Lekarza. To kolejna w ciągu ostatnich kilku miesięcy inicjatywa krakowskich lekarzy. Wcześniej wysłali do resortu zdrowia 14-punktową Kartę Praw Lekarza oraz zaproponowali, by medycy otrzymali status funkcjonariuszy publicznych - w ten sposób mieliby zapewnioną ochronę z urzędu i nie musieliby samodzielnie dochodzić swoich praw w sądach z powództwa cywilnego. Za napaść na lekarza jako funkcjonariusza publicznego groziłoby do trzech lata więzienia.
- Lekarze chcą czuć się w swoim miejscu pracy bezpiecznie. To w żaden sposób nie jest skierowane przeciw pacjentom – powiedział dziennikowi Metro Tomasz Korkosz, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.
Adam Sandauer, prezes stowarzyszenia pacjentów Primum Non Nocere komentując starania lekarzy o zapewnienie im większego bezpieczeństwa mówi na łamach Metra: - Agresywne, a nawet chamskie zachowanie zdarza się obu stronom: lekarzom i pacjentom, żadna z nich nie ma do tego prawa. A skoro lekarze chcą korzystać z przywilejów, jakie mają funkcjonariusze publiczni, to muszą być też świadomi obowiązków, które za tym idą, np. zakaz uczestniczenia w strajkach. A to na pewno będzie z korzyścią dla pacjenta.
Zobacz też: http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/archiwum,Pacjenci-bija-lekarzy,974,2006,10.html
Czytaj więcej: pobicie ciemnoskórego lekarza | ochrona szpitali | agresja pacjentów | ochrona przed agresją
Jest sprzęt, nie ma kontraktu