Przepracowani w SOR-ach? Na Opolszczyźnie jakby mniej Fot. archiwum

Lekarze i ratownicy SOR pracują tak długo, że im samym przydałaby się pomoc medyczna - wynika z kontroli PIP przeprowadzonych w ubiegłym roku. Jak zapewniają na Opolszczyźnie, w tym regionie do takich sytuacji nie dochodzi.

Gazeta Wyborcza przypomina, że - jak wynikało z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy - lekarze pracują i dyżurują na oddziałach ratunkowych nawet przez kilkadziesiąt godzin z rzędu, a aż połowa skontrolowanych oddziałów ratunkowych nie udziela pracownikom należnego dobowego odpoczynku.

Dr Marek Dryja, regionalny konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej i ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Centrum Medycznym, zapewnia gazetę, że na Opolszczyźnie i w samym Opolu takiego dramatu nie ma.

Konsultant przypomina, że lekarz pracuje na SOR-ze w godzinach od 7 do 15 przez pięć dni w tygodniu. Raz na kilka dni, zwykle raz w tygodniu, ma dyżur, czyli zostaje w szpitalu po godzinie 15 do 7 rano następnego dnia, po czym idzie do domu; ma wolny dzień.

Dr Dryja przyznaje jednak, że trudno w niektórych przypadkach oszacować faktyczny wymiar pracy danego lekarza, niejednokrotnie zatrudniają się oni bowiem w kilku miejscach.

Więcej: opole.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH