Przedłużono areszt Markowi N., który prowadził Dom Schronienia w Zgierzu Mimo braku możliwości zapewnienia właściwej opieki, w Domu Schronienia w Zgierzu przyjmowano osoby nieporadne, obłożnie chore, niezdolne do samodzielnej egzystencji. Fot. archiwum

O kolejne 3 miesiące sąd przedłużył areszt Markowi N., który prowadził Dom Schronienia w Zgierzu. Prokuratura zarzuca mu m.in. znęcanie się nad podopiecznymi i narażenie pięciorga z nich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Poinformował o tym w piątek (20 stycznia) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Śledczy wystąpili do sądu o przedłużenie aresztu uznając, że nadal jedynie środek izolacyjny jest w stanie zabezpieczyć prawidłowy bieg śledztwa, zwłaszcza ze względu na zachodzącą ze strony podejrzanego obawę matactwa i ukrywania się. Poza tym N. grozi surowa kara - do 8 lat więzienia. Podejrzany był też wcześniej karany, w tym za przestępstwa oszustwa oraz społecznej szkodliwości czynów, jakie mu zarzucono.

Jak powiedział Kopania, w dalszym ciągu gromadzony jest w tej sprawie materiał dowodowy.

Śledztwo zostało wszczęte jesienią ub. roku w związku ze śmiercią czterech osób przewiezionych do szpitali z Domu Schronienia oraz osoby, która zmarła w tej placówce.

Jak ustalono, Dom Schronienia Samotnych, Starszych i Potrzebujących oraz Samotnej im. bł. Matki Teresy z Kalkuty wpisany był do rejestru noclegowni. Jednak jego działalność sprowadzała się do stałej opieki nad osobami niepełnosprawnymi, przewlekle chorymi i w podeszłym wieku. Prowadzona była bez zgody wojewody łódzkiego. Mimo braku możliwości zapewnienia właściwej opieki, zwłaszcza medycznej, przyjmowano tam osoby nieporadne, obłożnie chore, niezdolne do samodzielnej egzystencji.

Zdaniem śledczych w placówce nie zapewniono niezbędnej opieki, warunków bytowych i sanitarnych, umieszczając podopiecznych w wieloosobowych, przeludnionych pomieszczeniach, bez należytej obsługi higienicznej, dbałości o zapewnienie odpowiedniego wyżywienia, utrzymanie czystości, mycie, zmianę pościeli, bielizny i ubrań, konsekwencją, czego było m.in. szerzenie się wszawicy i świerzbu.

Podopiecznym nie zapewniono też koniecznej opieki medycznej, farmakologicznej i rehabilitacyjnej, adekwatnej do stwierdzanych schorzeń. Niejednokrotnie nie podawano wszystkich niezbędnych lekarstw i ignorowano informacje o krytycznym stanie zdrowia pensjonariuszy.

Prokuratura zarzuciła Markowi N., podającemu się za księdza Kościoła Starokatolickiego RP (nie podlega on zwierzchnictwu Kościoła Rzymskokatolickiego), znęcanie się nad 19 podopiecznymi i narażenie pięciorga z nich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przedstawiła mu też zarzut usiłowania oszustwa na szkodę Urzędu Gminy w Oporowie na kwotę 700 zł. Śledczy zarzucili mu także oszustwo na kwotę ponad 25 tys. zł dokonane w 2012 r., na szkodę jednego z podopiecznych placówki w Działach Czarnowskich (woj. mazowieckie), którą wówczas prowadził.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH