PAP/Rynek Zdrowia | 12-03-2009 16:05

Protest łódzkich pielęgniarek był nielegalny

Ubiegłoroczny strajk pielęgniarek ze Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. N. Barlickiego w Łodzi był nielegalny

– Nie dochowano terminu powiadomienia pracodawcy o rozpoczęciu strajku. Ogłoszenie protestu powinno nastąpić na co najmniej pięć dni przed jego rozpoczęciem. Tymczasem nastąpiło to później – wyjaśnił rzecznik łódzkiej prokuratury, Krzysztof Kopania. – W referendum strajkowym wzięło udział mniej niż 50 proc. załogi.

Prokuratura postawiła czterem członkom zarządu związku zawodowego zarzut kierowania nielegalnym strajkiem. Jednocześnie prokuratura skierowała do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, uznając, że wina podejrzanych i społeczna szkodliwości czynu nie są „znaczne“, a okoliczności przestępstwa nie budzą wątpliwości.

Protestujące we wrześniu ub.r. pielęgniarki domagały się podwyżki płac do poziomu 2-3,5 tys. zł w zależności od stażu pracy i stanowiska. Po 11 dniach akcję zawieszono i zawarto wstępne porozumienie z dyrekcją. W międzyczasie szefowie szpitala złożyli doniesienie do prokuratury, bo ich zdaniem zachodziło podejrzenie, że strajk pielęgniarek mógł być nielegalny.