Prokuratura w Częstochowie: protestujący lekarze nie narażali pacjentów

Działania lekarzy protestujących w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie nie narażały pacjentów na niebezpieczeństwo - ocenili śledczy i odmówili wszczęcia postępowania w tej sprawie - poinformowała częstochowska prokuratura.

Jak powiedział w poniedziałek (2 grudnia) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, nadal toczy się natomiast postępowanie sprawdzające z zawiadomienia lekarzy, którzy zarzucili dyrekcji m.in. niegospodarność i działanie na szkodę szpitala.

Pod koniec września ok. 140 z 325 zatrudnionych w szpitalu lekarzy złożyło wypowiedzenia umów o pracę, skutkujące rozwiązaniem z końcem roku. Protest zakończył się w piątek podpisaniem porozumienia. Prokurator Ozimek zaznaczył, że podpisanie porozumienia nie ma wpływu na toczące się sprawy.

Czytaj: Częstochowa: jest porozumienie lekarzy i dyrekcji

Dyrektor placówki w swoim zawiadomieniu ocenił, że lekarze naruszyli ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a ich postępowanie może narażać pacjentów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. - Prokurator przesłuchał dyrektora i zbadał dokumentację. Uznał, że działania komitetu negocjacyjnego nie naruszyły ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zwrócił uwagę, że każdy pracownik ma prawo złożyć wypowiedzenie z pracy. Ocenił też, że lekarze nie narażali pacjentów - powiedział Ozimek.

Postanowienie jest nieprawomocne. Dyrektor może złożyć na nie zażalenie w terminie siedmiu dni od otrzymania jego odpisu. Jak powiedział w poniedziałek dyr. Jarosław Madowicz, decyzję w tej sprawie podejmie po zapoznaniu się z dokumentem. Lekarze przyjęli je natomiast z zadowoleniem. - Spodziewaliśmy takiej decyzji, cieszymy się - powiedział jeden z lekarzy Grzegorz Zieliński.

Zawiadomienie do prokuratury złożyli również protestujący lekarze. Zarzucili w nim dyrekcji niegospodarność i działanie na szkodę szpitala, mobbing i naruszanie praw pracowniczych oraz narażanie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia zarówno pacjentów, jak i pracowników.

- W tej sprawie toczy się jeszcze postępowanie sprawdzające, przedstawiciele komitetu negocjacyjnego składają zeznania. Opisane w zawiadomieniu działania to przestępstwa ścigane z urzędu, nie wchodzi więc w grę wycofanie zawiadomienia - podkreślił Ozimek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH