Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie dr. Bachańskiego z CZD Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie dr. Bachańskiego z CZD. Fot. Archiwum

Zastosowana terapia leczenia padaczki środkami zawierającymi marihuanę nie naraziła leczonych dzieci na ryzyko utraty życia lub zdrowia - uznała stołeczna prokuratura, która umorzyła śledztwo w sprawie dr. Marka Bachańskiego z Centrum Zdrowia Dziecka.

Postępowanie - prowadzone od lata 2015 r. - dotyczyło podejrzenia "narażenia w CZD na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pozostających pod opieką lekarza Poradni Neurologii i Epileptologii małoletnich pacjentów w związku z prowadzeniem leczenia padaczki opornej na leki przy zastosowaniu preparatów pochodnych kanabinoidów".

Jak poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Łukasz Łapczyński, postępowanie umorzono "wobec braku znamion czynu zabronionego". Decyzja została podjęta w zeszłym tygodniu.

"W oparciu o zgromadzony w toku dochodzenia materiał dowodowy, w tym dokumentację medyczną, zeznania świadków oraz opinię zespołu biegłych z zakresu analizy leków i toksykologii sądowej, neurologii i pediatrii ustalono, że w wyniku podjętej terapii przy zastosowaniu preparatów pochodnych kanabinoidów nie doszło do narażenia małoletnich pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" - wskazała prokuratura.

Postanowienie nie jest prawomocne; zaskarżyć decyzję mogą opiekunowie małoletnich pacjentów oraz Centrum Zdrowia Dziecka, jako instytucja, która złożyła zawiadomienie do prokuratury.

W piątek (30 grudnia) prok. Łapczyński powiedział PAP, że wcześniej postępowanie było przez pewien czas zawieszone w związku z długim czasem oczekiwania na opinię zespołu biegłych w tej sprawie.

Postępowanie wszczęto w sierpniu 2015 r. Zawiadomienie do prokuratury złożyło wtedy CZD. Dotyczyło ono możliwości popełnienia przez Bachańskiego przestępstwa narażenia pacjentów przez prowadzenie tego badania klinicznego bez uzyskania świadomej zgody przedstawicieli prawnych uczestników badania.

Resort zdrowia podawał wówczas, że terapia "była nielegalna i prowadzona z narażeniem dzieci na niebezpieczeństwo". Jak zaznaczał "nie było żadnego protokołu leczenia, nie zapewniono w sposób systematyczny kontroli stanu zdrowia dzieci, nie było regularnego harmonogramu wizyt kontrolnych, nie prowadzono monitorowania stężenia leku we krwi dziecka, nie analizowano w sposób metodologicznie poprawny potencjalnych objawów ubocznych ani poprawy stanu zdrowia".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH