Policjanci z Elbląga, którzy składali we wtorek (10 marca) zeznania w procesie dwóch pseudokibiców, oskarżonych o pobicie na tle rasistowskim ciemnoskórego lekarza, zeznali, że po zdarzeniu lekarz był tak przerażony, iż zadeklarował wyjazd z Polski.

Ciemnoskóry lekarz z Elbląga (sąd na jego wniosek nie zgodził się na podawanie personaliów - PAP) został pobity 30 kwietnia ub.r. w parku Bażantarnia w Elblągu po meczu miejscowego klubu. Lekarz z ogólnymi potłuczeniami ciała i wstrząsem mózgu trafił do szpitala. Kilkanaście minut po zdarzeniu policja zatrzymała kilku bandytów, z których dwaj - Rafał W. i Mariusz S. - są oskarżeni o to, że pobili lekarza, gdy ten spacerował z żoną po parku. Oskarżeni wcześniej uczestniczyli w meczu piłkarskim. Obaj nie przyznają się do winy.

We wtorek Sąd Rejonowy w Elblągu przesłuchiwał świadków - policjantów, którzy ochraniali mecz i uczestniczyli w zatrzymaniu sprawców pobicia lekarza, oraz kolegów oskarżonych.

Policjanci z patrolu, który odwiózł pobitego lekarza do szpitala, twierdzili, że ofiara była po pobiciu bardzo przerażona. Jeden z policjantów zeznał, że lekarz zwierzył mu się, iż zamierza wyprowadzić się z Polski. - Lekarz mówił, że mieszka w Polsce kilkadziesiąt lat i nigdy nic podobnego mu się nie wydarzyło - zeznawał policjant.

Inni policjanci zeznali, że pseudokibice, którzy zostali zatrzymani w związku z pobiciem lekarza, na widok policji uciekali. Policjanci twierdzili także, że pokrzywdzony osobiście rozpoznał sprawców pobicia. - Zanim trafił do szpitala był z nami w radiowozie i przez okno przyglądał się grupom pseudokibiców przemieszczających się w okolicach parku. Wskazał nam sprawców - zeznał jeden ze świadków.

Przesłuchiwani przez sąd koledzy oskarżonych zgodnie twierdzili, że oskarżeni cały czas przebywali w ich towarzystwie i na pewno nie brali udziału w żadnym pobiciu czy wyzywaniu. Twierdzili także, że widzieli jakieś zajście jedynie z daleka, a na widok policji uciekali, ponieważ nie chcieli żadnych kłopotów.

Na wtorkowej rozprawie stawił się tylko jeden z dwóch oskarżonych.

Poszkodowany w sprawie lekarz, obywatel polski - z pochodzenia Nigeryjczyk - nie uczestniczył w rozprawie.

O pobiciu ciemnoskórego mężczyzny policję poinformował przypadkowy świadek zdarzenia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH