Proces będzie precedensowy jako sprawa o granice między korupcją a powszechnym w polskich szpitalach

Do końca grudnia rozprawy będą się odbywać w soboty, a od stycznia 2009 r. - już w dni powszednie. Powodem jest brak odpowiedniej sali. Największa w mokotowskim sądzie nie jest aż tak obszerna, by pomieścić 23 oskarżonych, ich obrońców, pokrzywdzonych oraz zapewne wielką liczbę dziennikarzy. Dlatego też sąd wprowadził karty wstępu na proces. Będzie on jawny, z wyłączeniem jawności w wątku „innej czynności seksualnej”. Prokuratura chce przesłuchać na rozprawie ok. 200 świadków.

Jak podaje PAP 48-letni dr Mirosław G. (dziś w prywatnej klinice) stanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa, oskarżony o 41 przestępstw korupcyjnych, naruszanie praw pracowniczych personelu warszawskiego szpitala MSWiA, znęcanie się nad osobą najbliższą i zmuszanie pracownicy szpitala do „innej czynności seksualnej”. Grozi mu do 10 lat więzienia. Nie przyznaje się do zarzutów, choć potwierdza, że kilka razy zostawiono mu koperty z pieniędzmi - tłumaczy, że nigdy ich nie żądał.

Łapówki czy wyrazy wdzięczności?
Gazeta Wyborcza - która zapoznała się z liczącymi 8 tys. stron aktami sprawy -podała, że 18 na 41 zarzutów pochodzi od ludzi, którzy sami się zgłosili do CBA i prokuratury, podając, że dali G. łapówkę. Według GW, to niemal wyłącznie bliscy pacjentów, których G. nie udało się uratować. Prokuratura zastosowała wobec nich przepis nakazujący darowanie kary temu, kto sam zawiadomi o wręczeniu łapówki.

W dziewięciu przypadkach Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca G., że od łapówki uzależnił wykonanie operacji bądź dalszą opiekę medyczną. Prokuratura umorzyła zaś przypadki wręczenia „drobnego lub symbolicznego, zwyczajowego upominku, wyłącznie z inicjatywy wręczającego, po zakończonym procesie leczenia jako wyraz podziękowania”.

Prokurator Agnieszka Tyszkiewicz mówiła na organizacyjnym posiedzeniu sądu na początku listopada, że czym innym jest wręczenie korzyści materialnej w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia przez pacjenta, a czymś innym - przyjęcie jej przez ordynatora. Dlatego nie sprzeciwiła się ona wnioskom o warunkowe umorzenie sprawy, jakie dotychczas złożyły dwie osoby spośród 22 oskarżonych o wręczanie łapówek doktorowi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH