Pro-Familia: szkoda nam czasu i energii na chodzenie po sądach, wycofujemy... Proces jest zakończony - szpital Pro-Familia w Rzeszowie wycofał pozew. Fot. Archiwum

Nie będzie ponownego procesu między prywatnym szpitalem Pro-Familia w Rzeszowie a dwoma działaczami ruchu obrońców życia. Proces jest zakończony, bo szpital wycofał pozew. Szkoda nam energii na chodzenie po sądach - wyjaśnił dyrektor placówki.

O wycofaniu pozwu poinformował PAP sędzia Stanisław Sielski, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

W czwartek (18 maja) przed Sądem Apelacyjnym w Rzeszowie miał się rozpocząć ponowny proces cywilny szpital Pro-Familia przeciwko Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi, którzy w 2014 r. zorganizowali kilkanaście pikiet, zarzucając szpitalowi zabijanie chorych, nienarodzonych dzieci. Ponowny proces miał się toczyć od nowa, bo Sąd Najwyższy w lutym uchylił wyrok SA w Rzeszowie nakazujący działaczom przeprosiny.

Dyrektor szpitala Radosław Skiba zapytany przez PAP o powód wycofania pozwu odpowiedział:

- Mamy tak dużo innych aktywności, że szkoda nam czasu i energii na chodzenie po sądach.

Kotula i Sycz zorganizowali pikiety po tym, jak jedna z położnych ze szpitala ujawniła łamanie sumień położnych asystujących w farmakologicznych aborcjach.

Uczestnicy pikiet prezentowali transparenty i plakaty z wizerunkami ludzkiego embriona i napisem "Ratuj mnie"; wzywali szpital do zaprzestania przeprowadzania aborcji, jakie szpital wykonywał z powodu wad płodu lub zagrożenia życia matki, i uszanowania sumień położnych. Na plakatach były też napisy m.in.: "W szpitalu Pro-Familia zabijają dzieci z zespołem Downa", "Pro-Familia wspiera prawo do aborcji".

Szpital utrzymywał, że zabiegi wykonywane są zgodnie z prawem, ze wskazań medycznych, w przypadkach gdy dziecko ma wady wykluczające samodzielne życie. Uznał, że stwierdzenia o zabijaniu dzieci podważają zaufanie do szpitala, krzywdzą lekarzy i szpital, i pozwał działaczy ruchu obrony życia do sądu z powództwa cywilnego.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał, że działacze organizując pikiety i ogłaszając, że w placówce zabijane są dzieci, naruszyli dobre imię szpitala i nakazał im m.in. zamieścić w trzech lokalnych dziennikach ogłoszenia z przeprosinami, zaprzestać organizacji pikiet. Obaj pozwani się odwołali od wyroku uznając, że zamieszczenie ogłoszeń z przeprosinami byłoby przyznaniem się do winy.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie nieznacznie zmienił wyrok na korzyść pozwanych - uznał co prawda, że naruszyli oni dobre imię szpitala, ale nakazał umieszczenie przeprosin tylko w Gazecie Wyborcze; zmienił też postanowienie w sprawie zakazu działalności. Na to orzeczenie skargę kasacyjną do SN złożyli pełnomocnicy pozwanych - prawnicy Ordo Iuris, a SN uchylił ten wyrok i nakazał SA ponowne rozpoznanie sprawy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH