Rząd nie zrezygnował z projektu obligatoryjnej farmakologicznej kastracji pedofilów - powtórzył premier Tusk. Piątkowa (3 października) Gazeta Wyborcza podała, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski wycofał się z forsowania przepisów pozwalających siłą podawać środki hamujące popęd seksualny.

Wprowadzenia przymusowej kastracji farmakologicznej pedofilów chciał premier Donald Tusk.

Według doniesień GW z projektu ustawy, która miała zadośćuczynić zapowiedzi premiera, zniknął kluczowy zapis, który mówił, że wobec przestępców seksualnych umieszczanych po odbyciu kary więzienia w zamkniętych ośrodkach leczniczych można stosować „środki przymusu bezpośredniego” na zasadach przewidzianych w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.

- Dowiedziałem się dzisiaj, zaskoczony publikacją jednej z gazet, że wycofujemy się częściowo z obligatoryjnej chemicznej kastracji skazanych za zbrodnie o podłożu seksualnym, pedofilskim, kazirodczym. Mam wrażenie, że ci, którzy komentują projekt, nad którym prace zostały zakończone, jakby nie do końca zrozumieli, jaka jest intencja moja i mojego rządu - powiedział Tusk w piątek w Sejmie dziennikarzom.

Zapowiedział, że „przymusowe obniżanie popędu” ma dotyczyć tych, którzy są skazani prawomocnym wyrokiem za zbrodnie na tle seksualnym.

- Po odbyciu kary będą kierowani na przymusowe leczenie, które będzie środkiem zapobiegawczym. To będzie automatyczne: kto otrzyma wyrok zakwalifikowany jako zbrodnia o podłożu seksualnym - pedofilskim lub kazirodczym, po opuszczeniu zakładu karnego będzie kierowany na przymusowe leczenie, traktowane jako środek zapobiegawczy - zapowiedział szef rządu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH