Klamka zapadła. Mimo sprzeciwów środowiska medycznego minister finansów podpisał rozporządzenie wprowadzające kasy fiskalne m.in. dla lekarzy i prawników.
Z jednej strony, jak uzasadnia Ministerstwo Finansów, wprowadzenie kas docelowo przyczyni się do poprawy ściągalności podatków. Z drugiej, cała operacja będzie kosztowała około 250 mln zł. O tyle spadną dochody budżetu w 2011 roku, w związku z obowiązkowym refundowaniem podatnikowi wydatków poniesionych na zainstalowanie kas fiskalnych (90 proc. ceny netto zakupu, nie więcej niż 700 zł).
I kto za to płaci?
Czy to się budżetowi państwa opłaca?
– Zdecydowanie nie. Dla budżetu efekty będą przeciwne od zamierzonych. Wprowadzenie kas fiskalnych dla lekarzy nie ma żadnego uzasadnienia, ponieważ wpływy podatkowe nie wzrosną. Obecnie system jest wystarczająco czytelny i przejrzysty: lekarze wystawiają rachunki, rozliczają swoje przychody za pomocą faktur lub karty podatkowej – ocenia Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Według prezesa NRL potrzebne jest natychmiastowe wprowadzenie zerowej stawki VAT na usługi medyczne i ulgi podatkowe za wydatki na leczenie, – „wtedy kasy fiskalne dla lekarzy miałyby sens”. Podobną opinię prezentuje Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
– Jeżeli mówimy likwidacji uprzywilejowania pewnych grup społecznych, to dlaczego np. architekt kupując samochód, może sobie odliczyć od jego ceny VAT, a lekarz nie? Czy na tym ma polegać rzekome uprzywilejowanie lekarzy? – dopytuje przewodniczący OZZL.
Nieprzemyślane ruchy
Zdaniem Krzysztofa Bukiela, wprowadzenie kas fiskalnych skomplikuje tylko pracę lekarzom, a w żaden znaczący sposób nie zwiększy wpływów do budżetu. Według szefa OZZL Ministerstwo Finansów wprowadza pewne przepisy, bo wydaje się to korzystne dla budżetu. Ale nie przeprowadza się żadnych badań, by to potwierdzić.
– Czy to rozsądne? Aż się prosi o analizy zyskowności niektórych rozwiązań – uważa Bukiel. – O ile kasy fiskalne w dużych placówkach, to dobre rozwiązanie jednak w przypadku indywidualnych praktyk lekarskich będą znaczną niedogodnością. Zwłaszcza podczas wizyt domowych, gdy lekarz będzie musiał przychodzić z kasą fiskalną. Miejmy nadzieję, że będą też w sprzedaży niewielkie urządzenia – ironizuje lekarz.
Czytaj więcej: Maciej Hamankiewicz | Ministerstwo Finansów | kasy fiskalne | Krzysztof Bukiel | kasy fiskalne dla lekarzy
Rzeszów: prokurator żąda dożywocia dla ratownika medycznego za otrucie żony
Kasy są głównie skierowane do prywatnych praktyk, z których tylko jelenie wykazują obrót i płacą podatek.
Pieniądze są dla ludzi i jeśli się zarabia należy odprowadzić za nie podatek.
Czas służby zdrowia minął bez powrotu teraz jak nie ma numerków to się idzie prywatnie i nikt nie patrzy czy się ma na to czy nie a te pieniądze w większości nie są wykazywane.