Poznań: wkrótce wyrok apelacyjny ws. lekarki skazanej za ubezpłodnienie

Za tydzień, 23 września, poznański sąd wyda wyrok w procesie odwoławczym lekarki, która w 2009 r. ubezpłodniła pacjentkę. Sąd badał we wtorek (16 września) apelację od wyroku skazującego Barbarę K. na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

W grudniu 2013 r. Sąd Rejonowy w Szamotułach uznał lekarkę za winną tego, że w lipcu 2009 r. w Szamotułach, podczas zabiegu cesarskiego cięcia dokonała ubezpłodnienia Wioletty Szwak, na co kobieta nie wyrażała zgody. W ten sposób spowodowała u niej ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Z wyrokiem nie zgodzili się obrońcy oskarżonej, prokurator oraz oskarżyciel posiłkowy. Ich apelację badał we wtorek poznański sąd okręgowy. Obrońcy wnieśli o uchylenie wyroku lub umorzenie postępowania. Ich zdaniem lekarka miała mylne przekonanie, że operowana kobieta wyraziła zgodę na sterylizację, zaś przeprowadzony zabieg "nie jest trwałym i nieodwracalnym pozbawieniem jej możliwości płodzenia".

Obrońcy przekonywali też, że oskarżyciel posiłkowy spóźnił się z przesłaniem do sądu swojego aktu oskarżenia, występujący w sprawie biegli nie byli bezstronni, mogli też nie dysponować odpowiednią wiedzą.

Reprezentująca pokrzywdzoną kobietę adwokat Małgorzata Heller-Kaczmarska zażądała dla niej przeprosin od lekarki oraz zapłaty 10 tys. zł zadośćuczynienia. Jak podkreśliła, oskarżona wyrządziła pokrzywdzonej znaczną krzywdę, pozbawiła ją płodności i nie przeprosiła za to.

- Biegli uznali, że nie jest to zabieg ratujący życie. Albo była sytuacja zagrożenia życia - a takiej sytuacji nie było, albo ubezpłodnienie było celem poza odebraniem porodu. Motyw, jakim się lekarka kierowała, był taki, że kolejna ciąża byłaby dla kobiety zagrożeniem. Ale to nie rola lekarza, to rola matki, kobiety, która zdecyduje, czy chce umrzeć dla dziecka, czy nie - powiedziała Heller-Kaczmarska.

Proces ruszył w kwietniu 2012 roku. Prokuratura, która wcześniej badała sprawę, uznała, że pozbawienie płodności było uzasadnione i umorzyła śledztwo. Wobec tego prywatny akt oskarżenia złożyła w szamotulskim sądzie adwokat reprezentująca Wiolettę Szwak.

Oprócz procesu karnego, Szwak domagała się od lekarki oraz od szpitala w Szamotułach, gdzie wykonano zabieg, pół miliona złotych zadośćuczynienia i odszkodowania. W październiku 2012 roku szpital i lekarka odmówili przed sądem zawarcia ugody i wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia twierdząc, że zabieg był konieczny. Powództwo przeciwko szpitalowi i lekarce ma być wniesione po zakończeniu sprawy karnej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH