Poznań: sąd zmienił zadośćuczynienie za utratę zdrowia z 2,4 mln do 750 tys. zł

W sierpniu 2008 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok, w myśl którego rodzice chłopca, który w wyniku błędu anestezjologa przestał mówić i chodzić, mieli otrzymać 2,4 mln złotych zadośćuczynienia i 6 tys. miesięcznej renty inwalidzkiej.

Zadośćuczynienie w takiej wysokości musiałby wypłacić ubezpieczyciel Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu. Szpital natomiast musiałby płacić dziecku rentę inwalidzką.

Szpital złożył apelację od wyroku. Sąd Apelacyjny uznał zadośćuczynienie w wysokości 2,4 mln zł za rażąco wygórowane i dotąd niespotykane w sądownictwie.

Sędzia Hanna Malaniuk z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, uzasadniając wyrok powiedziała, że jest to kwota rażąco wygórowana i dotąd niespotykana. Sąd uznał, że odpowiednią kwotą będzie kwota 750 tys. złotych. Rodzicom przysługuje też wypłata 276 tys. zł zaległych odsetek.

Sąd zmniejszył też miesięczną rentę, którą wypłacać będzie szpital dziecku, z 6 tys. zł do 4,8 tys. zł, uznając, że tyle wystarczy na bieżące utrzymanie poszkodowanego.

Decyzja Sądu Apelacyjnego, podjęta 16 grudnia, jest prawomocna.

Do zdarzenia doszło w maju 2004 roku. Czteroletni wówczas Mateusz został poddany zabiegowi usunięcia migdałów. Po zabiegu dziecko straciło przytomność, ustała akcja serca. Dziecko reanimowano i doszło do niedotlenienia mózgu. Dziecko przestało mówić i nie może chodzić. W 2005 roku sąd skazał lekarkę – anestezjologa – której błąd spowodował trwałe kalectwo dziecka, na półtora roku więzienia w zawieszeniu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH