Poznań: sąd zbada apelację dot. ginekologów - zmarła pacjentka i jej dzieci Fot. Archiwum

Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecyduje w czwartek o losie ginekologów oskarżonych w sprawie śmierci pacjentki i jej nienarodzonych dzieci. W ubiegłym roku sąd okręgowy wydał wyrok uniewinniający dwóch lekarzy poznańskiej kliniki.

W październiku 2014 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu orzekł, że lekarze nie dopuścili się uchybień, a pacjentka zmarła, bo cierpiała na bardzo rzadką chorobę genetyczną. Wyrok został zaskarżony.

Z kolei w 2012 r. sąd skazał ordynatora oddziału ginekologicznego szpitala klinicznego w Poznaniu i starszego lekarza dyżurnego na kary więzienia w zawieszeniu. Sąd apelacyjny nakazał ponownie rozpoznać sprawę przy uwzględnieniu nowej opinii biegłych.

Według prokuratury, lekarze mieli narazić kobietę w ciąży bliźniaczej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zaniechanie przeprowadzenia badań USG i nieprawidłową ocenę stanu zdrowia pacjentki. W ten sposób nieumyślnie spowodowali śmierć kobiety i jej nienarodzonych dzieci.

Jednak na ubiegłorocznym, uniewinniającym wyroku zaważyła opinia biegłych: specjalisty hematologa oraz ginekologa-położnika.

Biegli stwierdzili, że przyczyną zgonu Karoliny M. było niezwykle rzadkie schorzenie genetyczne, którego rozpoznanie w Polsce w 2006 r. nie było możliwe, a tym bardziej nie było możliwe w tak krótkim czasie, w jakim pokrzywdzona przebywała w szpitalu w Poznaniu. Biegli potwierdzili też prawidłowość postępowania diagnostycznego i leczniczego podjętego przez oskarżonych wobec pacjentki.

W listopadzie 2006 r. spodziewająca się bliźniąt 20-letnia Karolina M. trafiła do powiatowego szpitala w Słupcy (Wielkopolskie). Ze względu na pogarszający się stan została przewieziona do poznańskiej kliniki ginekologiczno-położniczej, gdzie, zdaniem prokuratora, nie wykonano jej specjalistycznych badań, które mogły wykryć zagrożenie zdrowia jej i nienarodzonych dzieci.

Podczas pobytu w szpitalu obumarł pierwszy z płodów. Lekarze stwierdzili, że martwy płód nie zagraża życiu drugiego dziecka oraz matki i nie wykonali zabiegu cesarskiego cięcia.

Po obumarciu drugiego płodu, stan kobiety znacznie się pogorszył i konieczna była jej reanimacja. Wykonano zabieg wydobycia płodów, ale kobiety nie udało się uratować.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH