Poznań: prokuratura bada sprawę śmierci rannego - będzie proces dwóch lekarzy Fot. Archiwum

20-latek, który w 2012 r. trafił nocą z ranami kłutymi do Miejskiego Szpitala im. F. Raszei w Poznaniu, nie doczekał się operacji i nad ranem zmarł. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Szpital Miejski nie ma oddziału ratunkowego. Kiedy przywieziono tam rannego, dyżur na chirurgii pełnił jedynie lekarz w trakcie specjalizacji chirurgicznej: zaszył ranę ale nie założył drenu odprowadzającego krew z klatki piersiowej. Konieczna była torakotomia, ale jej nie wykonano, choć do szpitala przyjechał wezwany telefonicznie specjalista - informuje Gazeta Wyborcza.

W szpitalu nadal nie zmieniono systemu dyżurowego: w nocy na oddziale chirurgii dyżuruje lekarz bez specjalizacji, chociaż biegli powołani przez prokuraturę ocenili, że tak być nie powinno. Dyrekcja szpitala powierzyła ponadto prowadzenie oddziału chirurgicznego prywatnej firmie poznańskiego lekarza, co ma przynieść lecznicy oszczędności.

Sprawą śmierci 20-latka zajmuje się prokuratura. Zarzuca lekarzom narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Chodzi o zwlekanie z założeniem drenu i zbyt późne powiadomienie pełniącego dyżur pod telefonem specjalisty, który z kolei zaniechał otwarcia klatki piersiowej.

Obaj oskarżeni lekarze nadal pracują na oddziale. Ich proces rozpocznie się za dwa miesiące.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH