Poznań: 24 maja zapadnie wyrok dot. ginekologów oskarżonych ws. śmierci pacjentki W styczniu br. sąd I instancji uniewinnił lekarzy podkreślając, że nie dopuścili się oni żadnych uchybień Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

24 maja Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyda wyrok w procesie dwóch ginekologów oskarżonych ws. śmierci pacjentki i jej nienarodzonych dzieci. W styczniu br. sąd I instancji uniewinnił lekarzy podkreślając, że nie dopuścili się oni żadnych uchybień.

Według aktu oskarżenia, lekarze mieli narazić kobietę w ciąży bliźniaczej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zaniechanie przeprowadzenia badań USG i nieprawidłową ocenę stanu zdrowia pacjentki. W ten sposób nieumyślnie spowodowali śmierć kobiety i jej nienarodzonych dzieci.

W czwartek (11 maja) poznański sąd apelacyjny zapowiedział, że wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 24 maja. W styczniu tego roku sąd okręgowy uniewinnił lekarzy: ordynatora oddziału ginekologicznego prof. Krzysztofa D. oraz starszego lekarza dyżurnego tego szpitala Arkadiusza B. Sędzia Jacek Bytner mówił wówczas: "ten przypadek jest przypadkiem szczególnym, nietuzinkowym. Po raz pierwszy podpisuję się pod wyrokiem uniewinniającym z pełnym przekonaniem, że argumenty merytoryczne prowadzą do takiej konkluzji, że lekarze, którzy w tej sprawie zostali oskarżeni nie są osobami odpowiedzialnymi nie tylko za śmierć pacjentki, ale również za narażenie jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia".

Apelację od tego orzeczenia wniosła oskarżycielka posiłkowa oraz prokuratura, domagając się skierowania prawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd niższej instancji.

Obrońca prof. Krzysztofa D. adw. Krzysztof Urbańczak powiedział PAP , że każdy ma prawo nie zgodzić się z wyrokiem sądu i poszukiwać w swojej ocenie sprawiedliwego wyroku w wyższej instancji. - Nie byliśmy zaskoczeni apelacją, ponieważ już po ogłoszeniu poprzedniego wyroku słyszeliśmy wypowiedź mamy zmarłej pacjentki, która bardzo emocjonalnie wypowiedziała się co do tego, że będzie poszukiwać winnych śmierci jej córki - mówił.

- To był już kolejny wyrok uniewinniający w tej sprawie, która zupełnie bezzasadnie, emocjonalnie zaangażowała także naszego klienta - wysokiej klasy profesora, specjalistę w kraju i za granicą. Odcisnęła piętno na jego życiu prywatnym i położyła się jakimś cieniem na jego życiu zawodowym. Nasz klient nigdy nie powinien stanąć przed sądem - dodał Urbańczak. Podkreślił również, że liczy, iż sąd apelacyjny utrzyma w mocy wyrok uniewinniający.

W trakcie procesu obrońcy lekarzy podkreślali m.in., że przyczyną zgonu Karoliny M. nie były błędy w sztuce lekarskiej, a niezwykle rzadkie schorzenie genetyczne, którego rozpoznanie w Polsce w 2006 r. nie było możliwe - a tym bardziej nie było możliwe w tak krótkim czasie, w jakim pokrzywdzona przebywała w szpitalu w Poznaniu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH