GRUPA PTWP

Pouczający przypadek: brytyjski sąd zajął się belgijską kliniką i jej włoskim lekarzem

  • Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia
  • 31-07-2010 09:31

 Dokumentacja medyczna
W przypadku polskich placówek dodatkowym obciążających je czynnikiem może być brak prawidłowo prowadzonej dokumentacji medycznej, która w trakcie procesu zaświadczy o braku winy wykonujących usługę lekarzy.

– Z prowadzeniem dokumentacji medycznej jest u nas kiepsko. Rzadko jest prowadzona na tyle wyczerpująco, by można było właściwie udokumentować zdarzenia sprzed lat – ocenia dr Artur Drzewiecki, biegły sądowy w sprawach o błędy medyczne.

Kolejnym problemem jest brak standaryzacji w dokumentacji medycznej. Brak wystandaryzowanej dokumentacji medycznej może działać na niekorzyść szpitala. Wystarczy, że zajdzie konieczność dokonania tłumaczenia treści tej dokumentacji. Prowadzoną według odpowiedniego schematu dokumentację będzie można łatwiej uzupełnić i przedstawić jako dowód w sądzie.

 

Jurysdykcja międzynarodowa
– To są kwestie dotyczące jurysdykcji międzynarodowej i wskazania, sądy którego państwa mogą zająć się sprawą – mecenas Przemysław Wierzbicki z kancelarii Rak Wierzbicki & Wspólnicy komentuje przypadek belgijskiej kliniki. – Generalnie reguluje to rozporządzenie Rozporządzenie Rady (WE) nr 44/2001 z dnia 22 grudnia 2000 r. o jurysdykcji oraz uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych.

Art. 16 Rozporządzenia stanowi, że konsument może wytoczyć powództwo przeciwko swojemu kontrahentowi: albo przed sądem państwa członkowskiego, na którego terytorium ten kontrahent ma miejsce zamieszkania albo przed sądem państwa, w którym mieszka konsument.

Tego typu międzynarodowe kwestie należy jednak rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: pierwszej, czyli procesowej – czyli sąd jakiego kraju może lub musi zająć się sprawą i drugiej – jakie prawo materialne (ustawa dotycząca danej czynności prawnej) ma zastosowanie w danej sytuacji.

Może np. nastąpić zawarcie umowy z kontrahentem z Niemiec i sprawa będzie się toczyć przed sądem niemieckim, ale zgodnie z polskim ustawodawstwem. To oznacza, że niemiecki sąd będzie musiał sięgać po polskie przepisy, co nie jest dla sądu łatwe (m.in. bariera językowa).

Bezpieczne zapisy w umowie
W przypadku turystyki medycznej, ważne jest uregulowanie takich kwestii w umowie o wykonanie świadczenie. Jeśli zostanie w niej zapisane, że spory toczą się według prawa polskiego, to nawet proces polskiego świadczeniodawcy przed sądem innego kraju, będzie odbywać się według przepisów prawa polskiego. To może zniechęcić sąd do zajęcia się taką sprawą.

Najlepszą ochroną dla naszych placówek medycznych jest dopilnowanie, by w miarę możliwości w umowie wskazać sąd polski jak właściwy do rozstrzygania sporu.

Jednak narzucenie pacjentowi wyboru sądu w Polsce może być utrudnione, a w pewnych sytuacjach niezgodne z prawem o ochronie konsumentów. W praktyce łatwiej jest przeforsować wspomnianą opcję rozstrzygania sporów w myśl polskiego prawa, nawet jeśli sprawa toczyć się będzie przed sądem w innym kraju.

  • Strona:
  • «
  • 1
  • 2

Czytaj więcej:    błąd w sztuce lekarskiej |  błędy medyczne |  turystyka medyczna |  odszkodowanie za błąd lekarski

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia