Niewiele oczekiwałem po białym szczycie, więc trudno mi jest powiedzieć, czy spełnił on moje oczekiwania. A nie spodziewałem się wiele, ponieważ w ostatnich latach było wiele takich spotkań i nic z nich nie wynikało. Zapewne tak też będzie i tym razem.

Proszę popatrzeć jak zachowywał się rząd w trakcie tych obrad. Brak jest jakiegokolwiek stanowiska w stosunku do postulatów zawartych w rekomendacjach uczestników białego szczytu. Rząd zachowuje się jak ksiądz w konfesjonale, który ani nie rozgrzesza, ani nie poucza – tylko słucha i kiwa głową. A jak wiadomo, nie są to dobre warunki do spowiedzi. Takie postępowanie po prostu nie przynosi żadnych rezultatów.

Rozumiem, że biały szczyt miał dać rządowi pewien kredyt zaufania. Po to go zwołano. Sytuacja była trudna, ale pewne zasady psychologiczne powodują, że po nowym rozdaniu i rozpoczęciu dialogu ekipa rządząca dostaje trochę czasu, spokoju. Ale mam wrażenie, że Donald Tusk się przeliczył. Uważam, że uczestnicy białego szczytu nie dali rządowi takiego kredytu, ponieważ eskalacja konfliktu jest naprawdę ogromna. A rząd nie proponuje niczego.

Co więcej, po tym, co usłyszałem podczas obrad zamykających szczyt, mam wrażenie, że rząd absolutnie zignoruje efekty wypracowane w trakcie tych dwóch miesięcy i będzie postępował według własnego uznania. Jednak oczekiwania uczestników dotyczące nakładów na służbę zdrowia oraz płacowe są dość duże. I rząd oraz resort zdrowia zaostrzy problem jeszcze bardziej, jeśli będzie te oczekiwania ignorował.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH