PAP/Rynek Zdrowia | 20-01-2009 12:19

Poprawiał kołdrę... czy molestował?

Lekarz twierdzi, że poprawiał jedynie kołdrę, matka 4-letniego pacjenta Szpitala w Radziejowie (woj. kujawsko-pomorskie), że ją molestował. Sprawa zgłoszona została do Prokuratury Rejonowej z Włocławka,, która oskarżyła lekarza. Teraz grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Według ustaleń prokuratury do molestowania kobiety miało dojść w sierpniu, na oddziale dziecięcym. Tam Weronika K. towarzyszyła w nocy przebywającemu na leczeniu czteroletniemu synowi. Według relacji kobiety, pod pozorem poprawienia kołdry dziecka, lekarz pełniący nocny dyżur miał zacząć dotykać jej miejsc intymnych, gdy leżała obok syna, całować ją i mówić że „wygląda słodko". Gdy Weronika K. nie zareagowała, Bogdan Z. wyszedł z sali zapowiadając jednak, że wkrótce powróci.

Roztrzęsiona kobieta powiadomiła o zdarzeniu dyżurujące pielęgniarki i policję, a jej rodzina skontaktowała się z ordynatorem oddziału. Bogdan Z. zdecydowanie przed zwierzchnikiem i podczas przesłuchania w prokuraturze zaprzeczył wersji wydarzeń przedstawionej przez kobietę i nie przyznał się do winy.

Bogdan Z. wyjaśnił, że podszedł do łóżka tylko po to, by poprawić kołdrę dziecka, gdyż leżało odkryte. Kobiety dotknął w ramię, aby obudzić ją i zwrócić uwagę na konieczność opieki nad dzieckiem oraz zapowiedział, że powróci sprawdzić czy wszystko jest w porządku.