Pomorskie: postępowanie prokuratury ws. zbiorowego zatrucia na stołówce

Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie wszczęła w piątek (22 sierpnia) postępowanie ws. zatrucia kilkudziesięciorga dzieci i osób dorosłych, korzystających ze stołówki jednego z pensjonatów we Wdzydzach Kiszewskich (Pomorskie). Przyczyna zatrucia może być znana w poniedziałek.

Rzecznik prasowy wojewody pomorskiego Roman Nowak poinformował PAP, że pierwsza grupa 24 dzieci i 6 dorosłych opiekunów z objawami zatrucia trafiła do szpitali w Kościerzynie, Malborku, Kartuzach i Gdańsku we wtorek wieczorem. Kolejne ośmioro dzieci uskarżających się na bóle brzucha, gorączkę i wymioty została umieszczona w szpitalu w Kościerzynie w czwartek. Wszyscy korzystali ze stołówki w tym samym pensjonacie we Wdzydzach Kiszewskich.

Jak powiedział PAP zastępca prokuratora rejonowego w Kościerzynie Mariusz Duszyński, prokuratura została poinformowana przez policję o zdarzeniu w środę i po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, w piątek wszczęto w tej sprawie dochodzenie. Prokurator wyjaśnił, że prowadzone jest ono pod kątem art. 160 par. 3 kk - nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa utraty zdrowia lub życia. Popełnienie takiego czynu zagrożone jest karą do roku pozbawienia wolności.

Duszyński dodał, że prokurator prowadzący sprawę polecił policji zbadanie szczegółów zdarzenia, w tym ustalenie pełnej listy poszkodowanych oraz źródła zatrucia. - Z informacji, jakie dziś posiadamy wynika, że zatruciu uległo ponad 30 osób, z których większość trafiła do szpitala w środę. U dwójki kolejnych osób objawy zatrucia pojawiły się później i zgłosiły się one do szpitala w czwartek - powiedział prokurator.

Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie Grażyna Greinke poinformowała w piątek (22 sierpnia) PAP, że przyczyna zatrucia może być znana dopiero w poniedziałek. - Będziemy mieli wyniki badań sanitarnych, m.in. wymazu z rąk i kuchennego sprzętu oraz próbek jedzenia ze stołówki - tłumaczyła. Przebadani zostali też pracownicy, którzy przygotowywali posiłki. Powiedziała, że wykluczona została salmonella i zatrucie wirusowe.

Podała, że do szpitali łącznie trafiło 40 osób, z których 31 było hospitalizowanych; uskarżali się na wymioty i nudności, a niektórzy mieli podwyższoną temperaturę. Powiedziała, że większość opuściła już szpitale, ale niektórzy z pacjentów mogą pozostać pod opieka lekarzy do poniedziałku.

Pierwsza 30-osobowa grupa dzieci i opiekunów przyjechała do Wdzydz Kiszewskich z domu dziecka w Malborku. Drugą grupą byli uczestnicy obozu językowego z Gdańska. Korzystali z tej samej stołówki w jednym z pensjonatów we Wdzydzach Kiszewskich. Greinke poinformowała, że w środę wydała decyzję o zamknięciu stołówki. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH