Starsza kobieta w ciężkim stanie trafiła do Szpitala Powiatowego w Limanowej. Lekarz, który udzielał rodzinie informacji na temat stanu jej zdrowia, miał się chwiać i bełkotać. Rodzina zawiadomiła policję.


Z poniedziałku na wtorek (23 grudnia) przed pierwszą w nocy, do szpitala przyjechali krewni kobiety, aby dowiedzieć się o jej stan zdrowia. O tym, że znalazła się w szpitalu poinformował ich sąsiadka 78-latki.

Rodzina zapytała o stan zdrowia krewnej lekarza dyżurującego. Lekarz - według rodziny - podczas rozmowy, zachowywał znaczny dystans, chwiał się i bełkotał. Poinformował, że kobieta jest w stanie krytycznym. Tymczasem kobieta nie żyła wtedy już od dwóch godzin.

Wówczas rodzina zawiadomiła policję. Niedługo po zgłoszeniu zdarzenia do szpitala dotarł patrol policyjny, jednak nie zastał już lekarzy. Funkcjonariusze próbują ustalić gdzie znajdują się mężczyźni. Nie udało ich się jeszcze odnaleźć.

Dyrekcja szpitala zaprzecza jakoby zniknięcie lekarzy miało związek ze śmiercią pacjentki. Jak podaje szpital, urazy 78-latki powstały najprawdopodobniej na skutek upadku ze schodów i to było główną przyczyną śmierci kobiety.

Więcej: www.tvn24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH