Polemika: karać za winę umyślną, a nie za zgłaszanie zdarzeń niepożądanych FOT. Shutterstock

20 lipca pisaliśmy o przypadku 38-letniego pacjenta szpitala w Lublinie, któremu - zamiast usunąć migdałki - zoperowano przegrodę nosową. Lecznica ma wszystkie możliwe akredytacje i certyfikaty, w tym takie, które wymagają stosowania okołooperacyjnej karty kontrolnej (OKK). A jednak popełniono błąd.

"Dyrektor szpitala ZOZ MSW w Lublinie rozwiązał umowę z lekarzem z uwagi na prowadzone postępowanie prokuratorskie i lekarz ten nie pracuje już w placówce" - informował nas wydział prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Po publikacji artykułu pt. Certyfikaty akredytacyjne: czy szpitalom po błędzie medycznym powinno się je odbierać napisał do nas Sławomir Ogórek, wizytator Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia*. Poniżej jego polemika z niektórymi tezami naszego tekstu.

***

Nie ma szpitala lub innego podmiotu leczniczego na świecie, w którym nie dochodziłoby do zdarzeń medycznych. Gdyby przyjąć tezy artykułu, nie trzeba by odbierać certyfikatów jakości, gdyż szpitale nigdy by ich nie dostały.

We wszystkich szpitalach - tych akredytowanych i tych bez akredytacji - występują zdarzenia medyczne. Oto kilka danych statystycznych na ten temat:

• W USA dochodzi do 99 000 zgonów rocznie z powodu zakażeń szpitalnych (AHRQ, 2009), 1,5 miliona pacjentów doznaje szkody wskutek błędów w farmakoterapii (FDA, IOM, Washington Post).
• Kanada to 24 000 zgonów rocznie spowodowanych błędem medycznym (CMAJ & CBC, 2004)
• W Wielkiej Brytanii notuje się rocznie 11 000 zgonów z powodu błędów medycznych (Parliament Report, 2008).

Dodajmy do tego szacunki WHO: ”błędy medyczne mogą dotyczyć nawet 10% wszystkich leczonych pacjentów”.

A teraz - pamiętając o tym, że zdarzenia medyczne zdarzają się wszędzie - wróćmy do artykułu. Wynika z niego, że Prokuratura w Lublinie (podobnie - jak należy domniemywać - inne prokuratury w Polsce) zamiast łapać prawdziwych przestępców, woli ścigać lekarzy i pozostały personel medyczny. Natomiast niekompetentni dyrektorzy, pod presją prokuratorskich oskarżeń, natychmiast zwalniają ”winnych”.

Takie podejście do problemu gwarantuje tylko jedno: nadal w szpitalach nie będzie się rejestrowało zdarzeń niepożądanych. Ci, którzy będą chcieli je rzetelnie odnotowywać, będą musieli liczyć się z restrykcjami zarówno karnymi (prokurator), zawodowymi (zwolnienia z pracy), jak i prestiżowymi (odbieranie nagród i certyfikatów). Czy o to chodzi?

Kary niczego nie zmienią
Co zrobić, aby zmienić tę sytuację? Należy podjąć natychmiast działania edukacyjne i legislacyjne, związane z zagadnieniem zdarzeń niepożądanych w szpitalach. Brakuje bowiem wiedzy na ten temat, zwłaszcza wśród prawników, decydentów, dziennikarzy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.