Podlaskie: proces lekarzy ws. recept na leki refundowane

Trzech pacjentów Białostockiego Centrum Onkologii przesłuchał w poniedziałek (23 maja) sąd w procesie trojga lekarzy tej placówki, oskarżonych o oszustwo przy wystawianiu recept na leki refundowane. Miało to doprowadzić ówczesną Kasę Chorych do ponad 18 tys. zł strat.

Sprawa przed Sądem Rejonowym w Białymstoku dotyczy wystawienia kilkudziesięciu recept w latach 1998-1999. Chodziło przede wszystkim o wypisywanie recept na leki refundowane (w tym drogie leki onkologiczne) na inne osoby niż pacjenci, a także wykorzystywanie ulg przysługujących np. inwalidom wojennym.

Poniedziałkowe zeznania nie wniosły wiele do sprawy. Pacjenci mówili, że nie realizowali recept w aptece wymienianej w akcie oskarżenia. Przesłuchiwana pacjentka bardzo chwaliła opiekę medyczną jednej z oskarżonych lekarek.

Proces powinien zakończyć się w lipcu. Sąd chce wówczas przesłuchać dwoje ostatnich świadków, w tym byłego ordynatora jednego z oddziałów radioterapii w Białostockim Centrum Onkologii.

Proces w sprawie recept rozpoczął się w listopadzie 2010 r. Śledztwo trwało od 2003 roku i było jednym z najdłużej prowadzonych przez białostocką prokuraturę okręgową.

Podejrzanych było początkowo siedemnaście osób - lekarzy oraz właścicieli i pracowników aptek. Śledztwo wobec większości z nich zostało jednak umorzone. Jak wyjaśniała wówczas prokuratura, na początku było wiele symptomów świadczących o dużej skali oszustwa. Biegły ocenił jednak, że mimo, iż recepty nie trafiły do rąk pacjentów, to jednak byli oni leczeni tymi lekami.

Dlatego ostatecznie zarzuty postawiono trojgu lekarzom, specjalistom z wieloletnim doświadczeniem. Żaden z nich, zarówno w śledztwie, jak i przed sądem, nie przyznał się do zarzutów, bo prokuratura przyjęła, że działali z chęci zysku.

Oskarżeni wyjaśniali, że nikogo nie chcieli narazić na straty, nie chcieli też wyłudzać leków. Przypadki wypisania recept na inne osoby tłumaczyli m.in. nawałem pracy i zmęczeniem. Czasami chodziło o ułatwienie życia pacjentom, aby nie musieli sami szukać leku. Przywoził go wówczas do szpitala aptekarz, który odbierał receptę.

Kilka lat temu ze śledztwa wyłączono sprawę jednej lekarki. Została ona skazana przez sąd za oszustwa związane z 517 receptami na drogie leki onkologiczne, przez co ówczesna kasa chorych poniosła 466 tys. zł strat.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH