Pacjent z Białegostoku cierpiący na chorobę Fabry'ego czeka na decyzję podlaskiego szpitala odnośnie leczenia. Od półtora roku nie może znaleźć placówki, która zechce podać mu lek bardzo drogi lek przekazany w formie darowizny przez firmę farmaceutyczną.

Dotychczas żadna z z placówek nie zdecydowała sie otoczyć go opieką medyczną.

Mężczyzna od półtora roku stara się, aby w którymś białostockim szpitalu podawano mu warty ok. miliona złotych lek, jaki otrzymał w darowiźnie od producenta.

Konsultujący przypadek specjalista kardiolog w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przekazał, że sam nie może podjąć decyzji odnośnie leczenia. Zgodę musi wydać dyrekcja szpitala. 

Problem tkwi w przepisach dotyczących darowizn leków. Szpitale nie mogą ich przyjmować. Pacjant zapowiada, że jeśli białostockie szpitale nie pomogą mu, będzie szukał pomocy w stolicy. 

Więcej: www.wspolczesna.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH