Posłowie PO zgłosili pierwsze poprawki do projektu ustawy o ZOZ-ach, przewidującego m.in. ich przekształcanie w spółki prawa handlowego. Posiedzenie opuścili przedstawiciele OPZZ, OZZL, OZZPiP, a także prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł.

Pod koniec maja posłowie wstrzymali prace nad projektem do momentu przedstawienia przez rząd planu oddłużenia szpitali - co nastąpiło w czerwcu. Przerwania procedowania nad ustawą domagały się także związki zawodowe, które chciały, by kontynuować je po przedstawieniu na forum Komisji Trójstronnej opinii rządu w sprawie zapowiadanych zmian właścicielskich w szpitalach oraz wypracowaniu wspólnego stanowiska.

We wtorek (24 czerwca) w resorcie zdrowia odbyło się posiedzenia zespołu Komisji Trójstronnej, jednak - jak podkreślali związkowcy - nie doszło do porozumienia. Według nich, rząd nie chciał rozmawiać na temat projektu ustawy i pozwolił przedstawicielom związków jedynie wyrazić ich stanowiska.

Zagrywka?

Zdaniem przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Doroty Gardias, posiedzenie "było jedynie zagrywką", aby podkomisja sejmowa mogła rozpocząć prace. Związkowcy podkreślali, że stronie społecznej odbierane jest prawo do zabierania głosu, dlatego uczestnictwo w pracach podkomisji nie ma sensu.

Wiceprzewodniczący komisji zdrowia Marek Balicki (SdPl-Nowa Lewica) mówił, że prace nad ustawą miały być kontynuowane dopiero po wypracowaniu wspólnego stanowiska rządu i strony społecznej. W jego ocenie, PO użyła "sztuczek prawnych", by zwołać wtorkowe posiedzenie podkomisji. Podobnie wypowiadali się także posłowie PiS. Z kolei Elżbieta Łukacijewska (PO) oświadczyła, że opozycja chce wstrzymywać prace nad reformą służby zdrowia i przypodobać się związkowcom.

– Komuś zależy na tym, żeby nic się nie zmieniło. (...) My z odwagą podejmujemy reformy - powiedziała posłanka.

Opozycja zarzucała PO, że w związku z dużą ilością poprawek, które są zgłaszane do ustawy, zmienia ona zasadniczo kształt, a pierwotny projekt, który otrzymali jest już nieaktualny. Dlatego domagali się przedstawienia "całości nowego projektu, a nie poprawki po poprawce". Posłowie PO ripostowali, że ich działanie jest zgodne z sejmowym regulaminem.
– Taki tryb nie gwałci żadnego prawnego regulaminu, ale gwałci zdrowy rozsądek i to ze szczególnym okrucieństwem - mówił Ludwik Dorn (PiS), który zgłosił wniosek o przerwanie posiedzenia i zorganizowanie w środę debaty na forum komisji zdrowia. Wniosek został odrzucony.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH