Wojewódzki Podkarpacki Szpital Psychiatryczny w Żurawicy po raz drugi wygrał w sądzie z Ministerstwem Zdrowia. Ponownie w sprawie zwrotu refundacji za pacjentów nieubezpieczonych. Dyrektor Janusz Kołakowski chwali się wygraną rzędu 307 tysięcy złotych plus odsetki. A tych może być około stu tysięcy złotych.

Sprawa toczyła się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Dyrektor J. Kołakowski w zeszłym roku wygrał już podobny proces. Szpital Psychiatryczny w Żurawicy – jako pierwsza lecznica w Polsce – wygrał z resortem sprawę o zwrot kosztów leczenia pacjentów bez ubezpieczenia.

– W tamtej sprawie wyrok zapadł 10 lipca. Na jego mocy ministerstwo musiało nam zwrócić ponad 90 tysięcy złotych, a z odsetkami 111 tysięcy złotych za leczenie osób nieubezpieczonych w ostatnim kwartale 2006 roku. Pozew dotyczył tylko tego okresu, ponieważ nie było nas stać na złożenie w sądzie większego wadium. Dzięki pieniądzom odzyskanym po wygranej z resortem, pielęgniarki z Żurawicy mogły dostać w październiku ub.r. podwyżki – wspomina Kołakowski.

Środki, które stały się przedmiotem sporu, związane są z tzw. ustawą podwyżkową z 2006 r., znowelizowaną w 2007 r. Problem polegał na tym, że ministerstwo nie wywiązało się z płatności. Zgodnie z ustawą o zdrowiu psychicznym oraz ustawą o wychowaniu w trzeźwości ministerstwo zobowiązane jest pokrywać koszty leczenia nieubezpieczonych pacjentów, w tym kobiet ciężarnych, osób z chorobą alkoholową oraz z problemami psychiatrycznymi.

– W przypadku naszego szpitala, zajmującego się leczeniem w zakresie psychiatrii i uzależnień od alkoholu, brak środków z resortu jest barierą nie do pokonania. Leczenie pacjentów bez ubezpieczenia kosztuje nas ponad 2 miliony złotych rocznie – mówi dyrektor żurawickiej placówki.

Kołakowski poszedł za ciosem i do Sądu Okręgowego w Warszawie skierował drugi już pozew przeciw ministerstwu. Przyznaje, że składanie pozwu w tej samej sprawie, przeciwko komuś, kto przegrał i nie pomogło mu odwołanie, może wydawać się dziwne, ale skoro mimo to ministerstwo nie chce płacić za kolejne kwartały, to przekonuje że wyjścia nie ma.

– Zdarzył się precedens. Swoją drogą resort nie jest najwyraźniej w stanie udźwignąć ciężaru zobowiązań. Uważam, że system finansowania szpitali dojrzał już do zmian. Trudno przecież wyobrazić sobie, że za każdym razem dyrektorzy będą chodzić do sądu – wyjaśnia J. Kołakowski.

Po raz drugi ministerstwo zdrowia przegrało. Tym razem musi żurawickiej placówce wypłacić ponad 400 tys. zł. Ale to nie koniec! J. Kołakowski przygotowuje kolejny wniosek o zwrot należnych szpitalowi pieniędzy. Tym razem chodzi o refundację za siedem kwartałów, czyli prawie 640 tysięcy złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH