Podczas operacji zgasło światło, pacjent zmarł. Trwa kolejny proces FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Przed Sądem Rejonowym w Dzierżoniowie ruszył cywilny proces o odszkodowanie. Rodzina zmarłego pacjenta domaga się ponad 137 tys. zł od szpitala powiatowego w tym mieście.

W 2006 roku 74-letni Bronisław Z. z Piławy Górnej spadł ze schodów. Z ranami głowy przewieziono go do szpitala w Dzierżoniowie. Mężczyznę przetransportowano następnie na oddział neurochirurgii Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu, gdzie miał otrzymać specjalistyczną pomoc. Wykonano tam tomografię komputerową głowy, lekarz, nie zauważył na zdjęciu guzów w okolicach skroni - przypomina Gazeta Wyborcza.

74-latka przewieziono ponownie do szpitala powiatowego w Dzierżoniowie, lecz jego stan się pogorszył. Mężczyzna trafił na salę operacyjną. W trakcie zabiegu w placówce nagle zabrakło prądu. Światło wróciło po 18 minutach. Wcześniej lekarze świecili sobie latarkami i telefonami komórkowymi, pacjent dostał jednak krwotoku i zmarł.

W 2013 roku przed Sądem Rejonowym zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Sąd uznał winę wałbrzyskiego neurochirurga oraz dyrektora dzierżoniowskiego szpitala. Lekarz dostał karę 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Dyrektor - rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Dyrektor od wyroku się odwołał. Sąd apelacyjny wymierzył mu karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Teraz krewni mężczyzny zabiegają w procesie cywilnym o 137,5 tys. zł odszkodowania.

Więcej: www.wroclaw.wyborcza.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH