Narodowy Fundusz Zdrowia przekaże szpitalom tylko 1,1 mln zł z tzw. podatku Religi - informuje "Parkiet". To tylko 0,2 proc. środków zebranych w ten sposób.

Według gazety, szpitale nadal nie wystąpiły o rozliczenie kosztów leczenia ofiar wypadków. NFZ udało się zweryfikować faktury tylko na sumę 1,14 mln zł. Tymczasem z OC kierowców do Funduszu wpłynie do końca sierpnia w sumie ok. 550 mln zł.

Wiele szpitali nie skorzystało z możliwości pozyskania dodatkowych pieniędzy z obawy przed formalnościami i składaniem szczegółowej dokumentacji.

Najwięcej faktur, bo stanowiących aż 75 proc. zweryfikowanej puli, rozliczających procedury związane z leczeniem ofiar wypadków przesłały do NFZ palcówki z woj. pomorskiego i lubuskiego.

Tzw. podatek Religii to wprowadzona przez poprzedniego ministra zdrowia, Zbigniewa Religę, opłata od każdej polisy OC na leczenie ofiar wypadków komunikacyjnych.

Istotnie, w opinii wypowiadających się dla portalu rynekzdrowia.pl dyrektorów szpitali, droga odzyskania pieniędzy za leczenie ofiary wypadku jest długa i zbiurokratyzowana.

Ustalenie sądowym wyrokiem, kto był sprawcą a kto ofiarą wypadku wymaga miesięcy czasu. Dopiero kiedy  zapada sądowe orzeczenie dane osób pojawiają się w rejestrze sprawców. W tym czasie uczestnicy wypadku są już często dawno w domu i zdążyli zakończyć leczenie szpitalne.

- Szpital nie wie kto jest kim, bo nie ma dostępu do wcześniej wspomnianego rejestru sprawców, Dostęp ma NFZ, który zagląda do takiego rejestru i ustala kto ma ponosić koszty leczenia, bo w przypadku ofiary płaci budżet, a w przypadku sprawcy firma ubezpieczeniowa - tłumaczy dla portalu rynekzdrowia.pl Piotr Szenk, z-ca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Powiatowego w Sochaczewie.

W efekcie, szpital chcąc otrzymać pieniądze za leczenie rozlicza pacjenta jak każdego innego i czeka na „rachunek” z NFZ, który jest w stanie dochodzić swoich roszczeń od ubezpieczyciela - w przeciwieństwie do szpitala.

Szpital nie otrzymuje żadnych ekstra pieniędzy z tytułu podatku Religi. To NFZ dzięki procedurom wdrożonym po wejściu ustawy o tzw. podatku Religi może ściągać od ubezpieczycieli sprawców wypadków pieniądze wydane na leczenie ofiar. Te pieniądze to dodatkowy zastrzyk dla finansów NFZ, bo pochodzą nie z puli składek zdrowotnych obywateli, ale z funduszy towarzystw ubezpieczeniowych.

- Szpital zyskuje pieniądze szybciej, wpisując danego pacjenta w system JGP bez dochodzenia czy jest on sprawcą czy ofiarą wypadku. Jest po prostu pacjentem, któremu udziela się pomocy - dodaje Piotr Szenk.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH