Czy sprzeczne informacje dotyczące śmierci noworodka docierające do rodziców staną się przedmiotem sprawy sądowej? Według informacji podanych przez Gazetę Wyborczą rodząca młoda kobieta jeszcze na sali porodowej usłyszała o śmierci dziecka. Kilka godzin później lekarz powiedział zrozpaczonym rodzicom, że ich córeczka jednak żyje.

Przedwczesny poród odbywał się w Szpitalu Świętej Trójcy w Płocku, na dwa miesiące przed terminem.

W szpitalu, do którego trafiła kobieta, wzywano jeszcze karetkę pogotowia, by przewieźć rodzącą do Szpitala Wojewódzkiego. Taki jest wymóg Narodowego Funduszu Zdrowia. Nowo narodzone dziecko w stanie zagrożenia życia, które potrzebuje działań podtrzymujących oddech lub krążenie, musi być leczone w ośrodku o wyższej referencyjności. W Płocku Szpital Wojewódzki jest ośrodkiem referencyjnym dla miejskiego Szpitala Świętej Trójcy. Na czekanie na karetkę nie było czasu. Poród odbył się natychmiast. Szpital Wojewódzki jednak zawiadomiony został o zdarzeniu dopiero w poniedziałek, chociaż poród odbył się w niedzielę - pisze GW.

Dziecko, które otrzymało 1 punkt w skali Apgar, urodziło się z ciężką infekcją i ograniczeniem funkcji życiowych m.in. do pojedynczych skurczów serca, umieszczono w inkubatorze.

Mieczysław Bąkowski - konsultant oddziału noworodkowego Szpitala Świętej Trójcy, twierdzi, że lekarze nie mieli żadnych wątpliwości, że dziewczynka żyje i ratowali ją. Zapewnia przy tym, że nikt nie zaniedbał swoich obowiązków - podaje Gazeta Wyborcza.

Rodzice dziecka wobec sprzecznych informacji, które otrzymywali po porodzie, mają jednak wątpliwości. Uważają, że nie przeżyliby dramatu, gdyby dziecko trafiło od razu do Szpitala Wojewódzkiego. W Szpitalu Świętej Trójcy nie ma bowiem oddziału intensywnej opieki medycznej (dziecięcego OIOM-u).

W Szpitalu Świętej Trójcy przekonują jednak, że aparatura w tym szpitalu też daje możliwości właściwej opieki nad wcześniakiem aż do momentu przetransportowania go do placówki o wyższej referencyjności. Są inkubatory i sprzęt do podstawowej techniki wsparcia oddechowego, a dzięki natychmiastowym działaniom stan dziecka ustabilizował się na tyle, że można było bezpiecznie przetransportować je potem do Szpitala Wojewódzkiego na Winiarach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH