Zdaniem Sądu Rejonowego w Piorkowie Trybunalskim lekarka ze szpitala w tym mieście nie powinna być zatrzymana przez policję, po tym jak odmówiła pobrania krwi na badanie obecności wirusa HIV u pacjenta wbrew jego woli.

Sąd rozpoznawał zażalenie lekarki na zatrzymanie jej przez policję za zamkniętymi drzwiami. PAP nie udało się w poniedziałek uzyskać informacji w tej sprawie w piotrkowskim sądzie. Z informacji uzyskanych za pośrednictwem Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi wynika jednak, że według sądu zatrzymanie lekarki było bezpodstawne.

Lekarka odmówiła pobrania krwi na obecność m.in. wirusa HIV zatrzymanemu przez policję mężczyźnie, a także funkcjonariuszom, biorącym udział w zatrzymaniu. Następnego dnia kobieta sama została zatrzymana przez policję i usłyszała zarzut utrudniania postępowania przygotowawczego, za co grozi kara do pięciu lat więzienia.

Lekarka zwróciła się w tej sprawie o pomoc do OIL. Skargę w sprawie postępowania policji Izba wysłała m.in. m.in. do ministra SWiA, Komendanta Głównego Policji i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak powiedziała w poniedziałek PAP podinsp. Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi decyzja sądu „jest decyzją niezawisłego organu i dotyczy tylko części tej sprawy”.

Dodała, że Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi już wcześniej polecił wydziałowi kontroli przeprowadzenie czynności sprawdzająco-wyjaśniających w tej sprawie. - W najbliższych dniach powinien zostać sporządzony raport z tych czynności. Po zapoznaniu się z całością materiału w tej sprawie komendant podejmie decyzje co do ewentualnych konsekwencji dyscyplinarnych - zaznaczyła Kącka.

Na początku listopada piotrkowscy policjanci zatrzymali w jednym z mieszkań awanturującą się agresywną parę. 30-letni mężczyzna i 23-kobieta szarpali się z funkcjonariuszami, używając wobec nich wulgarnych słów. Dodatkowo mężczyzna próbował wyciągnąć jednemu z policjantów broń z kabury.

Wspólnie z drugim patrolem policjanci zatrzymali agresorów i przewieźli ich do piotrkowskiego szpitala. Do szpitala pojechali również funkcjonariusze w celu opatrzenia zadrapań i śladów pogryzienia.

Jak twierdziła policja, w przypadku funkcjonariuszy istniało uzasadnione podejrzenie, że mogli zostać zakażeni wirusem HIV lub żółtaczki, gdyż zatrzymany mężczyzna znany był z kontaktów ze środowiskiem narkomanów. Według policji lekarka - specjalista od chorób zakaźnych - odmówiła pobrania krwi od zatrzymanego, jak i od policjantów. Skierowała ich do szpitala w Łodzi. Dopiero tam od wszystkich została pobrana krew.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH