Pierwsze przesłuchania w sprawie porodu w szpitalu w Starachowicach

Prokuratura przesłuchuje w poniedziałek (7 listopada) kobietę, która według medialnych doniesień urodziła na podłodze jednej z sal szpitala w Starachowicach (Świętokrzyskie) martwe dziecko. Dyrekcja szpitala zdecydowała o rozwiązaniu umowy z ośmioma osobami, które w tym czasie dyżurowały na oddziale.

Prokuratura Rejonowa w Starachowicach bada sprawę od piątku, odkąd pojawiły się doniesienia medialne w tej sprawie.

Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, trwa przesłuchanie pokrzywdzonej i jednego ze świadków. Wcześniej przesłuchano drugiego świadka - jednego z członków rodziny kobiety.

Według mediów, przed kilkoma dniami kobieta w ósmym miesiącu ciąży zgłosiła się do szpitala, ponieważ przestała czuć ruchy dziecka; zdiagnozowano, że dziecko nie żyje. Według pacjentki i jej męża, na których powołują się media, gdy rozpoczęła się akcja porodowa, kobiecie nie udzielono pomocy; pozostawiona bez opieki, urodziła na podłodze jednej ze szpitalnych sal, a dziecko nie żyło.
Prokuratura nie będzie ujawniała szczegółów przesłuchań.

- To, co ustaliliśmy wyniku przesłuchania jednego ze świadków, pokrywa się z tym, co wiedzieliśmy z mediów i naszych ustaleń dotyczących przebiegu samego zdarzenia - dodał Prokopowicz.

Postępowanie jest prowadzone w zakresie narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, natomiast sprawę będziemy badać kompleksowo - dodał prokurator.

Prokuratura podczas dochodzenia będzie korzystała z dokumentacji z kontroli przeprowadzonych w oddziale szpitala w związku z tym zdarzeniem - wewnętrznej, zarządzonej przez dyrekcję lecznicy, oraz zewnętrznej, przeprowadzonej przez wojewódzkiego konsultanta ginekologii i położnictwa.

Wg wstępnych ustaleń śledczych, kobieta zaniepokojona tym, że nie czuje ruchów dziecka, zgłosiła się do szpitala w Starachowicach, gdzie zdiagnozowano śmierć płodu. Lekarze podali pacjentce leki, które miały wywołać poród. Do porodu miało dojść bez obecności personelu medycznego.

- Chcemy bardzo szczegółowo wyjaśnić te okoliczności. Podejrzewamy, że dla jednoznacznego wyjaśnienia sprawy konieczna będzie opinia biegłych - mówił Prokopowicz.

Jak zaznaczył, chodzi o ustalenie, czy doszło do popełnienia przestępstwa, a jeśli tak, to jakiego i kto jest za nie odpowiedzialny. Wstępnie określono już krąg osób, które mają zostać przesłuchane w sprawie. - Jeżeli trzeba będzie przesłuchać lekarzy, to musimy mieć decyzję sądu o zwolnieniu ich z tajemnicy lekarskiej - przypomniał Prokopowicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH