Radomska prokuratura skierowała do sądów pierwsze trzy akty oskarżenia w aferze korupcyjnej w placówkach służby zdrowia ("sprawa radomska"). Chodzi m.in. o łapówki przyjmowane przez szefów szpitali od firm medycznych, m.in. Johnson & Johnson.

Do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście trafił akt oskarżenia przeciwko Tadeuszowi T., dyrektorowi Szpitala Klinicznego im. Księżnej Anny Mazowieckiej w Warszawie, do Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim - akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi M., dyrektorowi Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Ostrowie Wielkopolskim oraz do Sądu Rejonowego w Zgierzu - akt oskarżenia przeciwko Jerzemu M., byłemu dyrektorowi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu.

Tadeuszowi T. prokuratura zarzuciła dwukrotne przyjęcie od przedstawicieli firmy farmaceutycznej korzyści majątkowej. - Pierwsza łapówka - w wysokości 15 tys. zł została mu przekazana na podstawie fikcyjnej umowy o dzieło. Druga - polegała na sfinansowaniu wyjazdu turystycznego na Majorkę, wartego ponad 7 tys. zł - informuje prokuratura.

Tadeusz T. przyznał się do winyi uzgodnił z prokuratorem wniosek o dobrowolnym poddaniu się karze. Prokuratura wystąpiła do sądu o wymierzenie mu łącznej kary 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na okres 3 lat, grzywnę w wysokości 15 tys. zł, zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w placówkach służby zdrowia przez 2 lata oraz przepadek uzyskanych korzyści majątkowych.

Jerzemu M. zarzucono trzykrotne żądanie łapówek (w wysokości 6,5 tys. zł, ponad 4 tys. zł oraz 4,5 tys. zł) i ich przyjęcie od przedstawicieli firmy farmaceutycznej. Jerzy M. także się przyznał i chce dobrowolne poddać się karze. Prokuratura zaproponowała dla 1.5 roku pozbawiania wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata, grzywnę –  4 tys. zł, zakaz zajmowania kierowniczych w placówkach służby zdrowia przez 2 lata oraz przepadek uzyskanych korzyści majątkowych.

Dariusz M. został oskarżony o dwukrotne przyjęcie od firmy farmaceutycznej łapówki (każda po 5 tys. zł), w formie podpisania fikcyjnej umowy zlecenia. Dariusz M. początkowo przyznał się do winy. "Pod koniec śledztwa stwierdził jednak, że nie może przyznać się do zarzucanych mu czynów, bo faktycznie umowy, które są przedmiotem zarzutu, wykonywał, i nie złożył wniosku o dobrowolne podanie się karze. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności" – ujawniają prokuratorzy z Radomia.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu od września 2006 r. prowadzi śledztwo dotyczące przyjmowana korzyści majątkowych od firmy Johnson & Johnson i innych firm medycznych przez dyrektorów, ordynatorów i innych pracowników ponad 100 szpitali w Polsce. W latach 2001-2006 osoby te miały przyjmować łapówki w wysokości od 500 zł do 200 tys. zł w zamian za "ustawianie" przetargów na zakup sprzętu medycznego. Niektórzy z nich w ramach łapówki mieli finansowane wyjazdy zagraniczne i sympozja naukowe.

W sumie w aferze korupcyjnej w służbie zdrowia zarzuty postawiono ponad 110 osobom z całej Polski, z czego połowa to przedstawiciele firm medycznych dający łapówki, a reszta to osoby przyjmujące korzyści majątkowe za pomoc w ustawianiu przetargów. Podejrzewanym w aferze jest także były wiceminister zdrowia Krzysztof Grzegorek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH