Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zbiera podpisy pod protestem w sprawie planowanego przez rząd podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 lat. Podpisują się nie tylko pielęgniarki i położne, ale również pacjenci.
”Propozycja Rządu RP świadczy o całkowitym braku znajomości realiów wykonywania pracy w (…) podmiotach leczniczych, w których konieczne wyposażenie techniczne, zastępuje się pracą ludzką, wykonywaną z przekroczeniem norm wyznaczonych regulacjami BHP” - czytamy w stanowisku Zarządu Krajowego OZZPiP.
- Pod protestem podpisują się nie tylko pielęgniarki i położne, ale również pacjenci - informuje nas Ewa Obuchowska, rzecznik prasowy OZZPiP. Wyjaśnia, że przodniesienie wieku emerytalnego do 67 lat w zawodzie polegającym na ratowaniu życia jest niezrozumiałe i niebezpieczne dla pacjentów, którym trzeba udzielać natychmiastowej pomocy.
Obecnie średni wiek polskiej pielęgniarki to 47 lat, a położnej - 48.
- Owszem, zdarza się, że w naszym zawodzie pracują panie powyżej 60 lat, ale nie w systemie zmianowym na intensywnej opiece czy kardiochirurgii. Zajmują się pracą biurową - wyjaśnia Obuchowska i wskazuje, że sprawność psychofizyczna maleje z wiekiem, co należy uwzględnić w przypadku osób sprawujących bezpośrednią opiekę nad chorymi.
Dodaje, że za kilka lat zaczną odchodzić na emerytury pielęgniarki i położne urodzone w latach 50-tych, w okresie wyżu demograficznego. - Będzie luka pokoleniowa. Należy zrobić wszystko, żeby zachęcić do wyboru tego zawodu - apeluje.
Obuchowska nie chciała ujawnić nam, jakie będą dalsze kroki OZZPiP związane z protestem.
Dziennik Bałtycki twierdzi natomiast, że w styczniu przedstawiciele OZZPiP zamierzają przekazać listy protestacyjne premierowi. Od wyników rozmów z szefem rządu OZZPiP uzależnia dalsze kroki.
Czytaj więcej: wiek emerytalny | protesty pielęgniarek | Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP)
Warszawa: będą szukać zakażonych wirusem HCV