Pielęgniarka wypisując receptę bierze za nią odpowiedzialność

Przy wystawianiu recept przez pielęgniarki i położne problemem może okazać się różnicowanie uprawnień w związku z ich poziomem wykształcenia - mówiła Ewa Warmińska, współautorka komentarza do ustawy refundacyjnej, były pracownik Ministerstwa Zdrowia, podczas seminarium "Ustawa refundacyjna - praktyczne aspekty stosowania" zorganizowanego przez Centrum Kreowania Liderów.

Pielęgniarki, które posiadają tytuł magistra będą uprawnione do samodzielnej ordynacji, pielęgniarki z tytułem licencjata będą mogły kontynuować jedynie zlecenie lekarza. Pojawi się tu istotna kwestia odpowiedzialności.

Pielęgniarka z tytułem magistra będzie ponosiła taką samą odpowiedzialność jak lekarz, gdy chodzi o postawienie odpowiedniego rozpoznania i udokumentowania go w dokumentacji medycznej. Zakres tego uprawnienia będzie ograniczony poprzez wykaz  - znajdą się w nim odpowiednie produkty - który będzie stworzony przez ministra zdrowia.

Właśnie poprzez wykaz będzie można stwierdzić jakie kompetencje ma pielęgniarka do stawiania rozpoznań. Pacjenci raczej nie dowiedzą się sami, jakie to kompetencje i kiedy powinni się do pielęgniarki kierować. Dlatego potrzeba kampanii medialnej, która pomoże pacjentom odnaleźć się w tej sytuacji.

Pielęgniarki kontynuujące zlecenia lekarza nie będą ponosiły odpowiedzialności co do zasadności zapisania danego leku. Za tę zasadność będzie odpowiadał lekarz. W tym przypadku pielęgniarka nie będzie miała samodzielnych uprawnień. Wykonuje jedynie techniczną funkcję naniesienia danych na receptę.

Pojawia się pytanie, czy pielęgniarka, która kontynuuje zlecenie lekarza może zmienić lek.

Należy przyjąć, że jeśli lekarz w dokumentacji określi konkretne wskazanie refundacyjne i jednocześnie nie zastrzeże, że leku nie należy zmieniać, to pielęgniarka może dokonać zmiany. Może się np. okazać, że przepisany przez lekarza lek nie jest dostępny w aptece, wówczas pielęgniarka będzie mogła wystawić receptę na inny lek refundowany w ramach tych samych wskazań. Za taką interpretacją przemawia fakt, że zamiany może dokonać farmaceuta w aptece mimo, że nie zna wskazań refundacyjnych.

Innym uprawnieniem przyznanym zarówno pielęgniarkom z tytułem licencjata, jak i z tytułem magistra jest prawo do wypisywania recept pro familia.

Tu, w przypadku pielęgniarek z tytułem magistra nie pojawiają się żadne pytania, inaczej jeśli chodzi o pielęgniarki z tytułem licencjata. Te pielęgniarki nie podejmują samodzielnie decyzji co do ordynacji leków, więc trudno zrozumieć, jak mają ordynować leki swoim najbliższym. Dodatkowo jeśli ordynują leki, nawet rodzinie, to powinny prowadzić dokumentację medyczną, w której musi pojawić się rozpoznanie choroby. Czy pielęgniarka z tytułem licencjata jest w stanie to zrobić?

Różnicą w uprawnieniach pomiędzy pielęgniarkami z różnym poziomem wykształcenia powoduje, że tylko pielęgniarka z tytułem magistra będzie mogła wystawić receptę zaoczną. Pielęgniarka bez prawa ordynacji nie jest też uprawniona do wykonania badania, bądź zebrania wywiadu od pacjenta.

Wiele zależy zatem od konstrukcji umowy - jeśli zostaną wprowadzone - pomiędzy NFZ a pielęgniarkami, bo tak naprawdę to ona wyznaczy ramy działania pielęgniarek i ich współpracę z NFZ.

Obszerna relacja z  seminarium "Ustawa refundacyjna - praktyczne aspekty stosowania HTA” zorganizowanego przez Centrum Kreowania Liderów (Warszawa, 15 września) w najbliższym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH