WZZ Sierpień 80 poinformował media, że w czwartek (7stycznia) złoży w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez prezydenta Piekar Śląskich, Stanisława Korfantego.
Według związkowców przestępstwo prezydenta miasta polegać miało na zaniedbaniu, które mogło skutkować zagrożeniem dla zdrowia i życia mieszkańców miasta. Stanisław Korfanty jako przedstawiciel organu założycielskiego Szpitala Miejskiego w Piekarach Śląskich i pogotowia ratunkowego był wielokrotnie informowany o nieprawidłowościach panujących w szpitalu i pogotowiu, a pomimo tego nie poczynił żadnych czynności zmieniających ten stan rzeczy - informują związkowcy w komunikacie prasowym.
Według Sierpnia 80 rezydent Korfanty w związku ze swoją funkcją kontrolną i opiniującą, wystawiał ponadto pozytywne oceny dotychczasowym dyrektorom szpitala, za kadencji których sytuacja placówki uległa pogorszeniu. Wobec kilku menedżerów piekarskiego szpitala trwają już od kilku miesięcy postępowania prokuratorskie - przypomina Sierpień 80.
Także w czwartek (7stycznia) związkowcy mają zamiar w Krajowym Biurze Wyborczym złożyć wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Stanisława Korfantego z funkcji prezydenta Piekar Śląskich.
Portal rynekzdrowia.pl poprosił prezydenta Stanisława Korfantego o komentarz. W jego imieniu rzecznik prasowy Urzędu Miasta Adam Madaliński oświadczył: – Od dłuższego czasu pan Zbigniew Zdónek (z zespołu ds. ochrony zdrowia WZZ Sierpień 80 - red.) mówi o referendum w szpitalu, rozpowszechnia informacje o doniesieniu do prokuratury na prezydenta... Dopóki rzeczywiście takie fakty nie zaistnieją, pan prezydent Korfanty nie będzie tego kometował.
Czytaj więcej: Michał Ekkert | Wolny Związek Zawodowy Sierpień 80 | doniesienie do prokuratury | Szpital Miejski w Piekarach Śląskich | Urząd Miasta w Piekarach Śląskich | Stanisław Korfanty
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
Powodom zasądzono odszkodowania. Zostali oni przez Bogusława Ziętka zwolnieni z pracy bezzasadnie. Pracownica gdy zwolniono ją z pracy przebywała dodatkowo na zwolnieniu lekarskim i leczyła się w szpitalu.
Sąd jako okoliczność obciążającą uznał m.in. fakt, iż rażącego naruszenia kilku przepisów Kodeksu Pracy dopuściła się organizacja, której celem statutowym jest obrona praw pracowniczych, a nie ich łamanie, co miało miejsce.
Bogusław Ziętek ani żaden reprezentant "Sierpnia 80" nie pojawił się na ogłoszeniu orzeczenia.